Najbliższe dni utrzymają wyraźny podział kraju. Wschód i północny wschód pozostają w uścisku arktycznego powietrza.
- Wtorek i środa: Na wschodzie słońce, ale i mróz. W dzień termometry wskażą od –6 stopni do –11 stopni. Noce będą ekstremalne – temperatura spadnie nawet do –20 stopni.
- Centrum i Zachód: Tu zima jest znacznie łagodniejsza. W centrum zobaczymy około –1 stopnień lub –2 stopnie, a na południowym zachodzie termometry pokażą nawet 5 stopni powyżej zera.
Czwartek i piątek. Prognoza pogody
Od czwartku pogoda zacznie się psuć. Choć na zachodzie wciąż poświeci słońce, reszta kraju przykryje się chmurami.
- Czwartek: Zachmurzenie wzrośnie, pojawią się słabe opady śniegu. Temperatura na wschodzie i w centrum spadnie do –12 stopni w dzień.
- Piątek: Śnieg spadnie już w całym kraju. Będzie pochmurno, a temperatura wyniesie od –9 do –4 stopni. Jedynie na południowym zachodzie będzie cieplej (około –2 stopnie).
Weekendowy alarm na drogach. Trzeba uważać na gołoledź
Sobota i niedziela (24-25 stycznia) przyniosą najtrudniejsze warunki dla kierowców i pieszych. Mróz zacznie odpuszczać, ale to stworzy nowe zagrożenie. Śnieg na południu zacznie przechodzić w deszcz ze śniegiem oraz marznący deszcz. Na drogach powstanie "szklanka". Warunki do jazdy będą ekstremalnie trudne. Północny wschód nadal mroźny (–12 stopni), ale południe kraju odnotuje 3 stopnie na plusie.
Co przyniesie koniec stycznia?
Prognoza na okres od 26 do 28 stycznia sugeruje, że najgorsza fala mrozów opuści Polskę. W zachodniej i południowej części kraju zagości lekka odwilż. Nawet na mroźnym zazwyczaj wschodzie temperatura podniesie się do poziomu –5 stopni lub –10 stopni. Wygląda na to, że "siarczysta zima" zrobi sobie krótką przerwę.