Dziennik Gazeta Prawana logo

"Lodowe tsunami" nad polskim morzem. Niezwykłe zjawisko wdziera się na ląd

23 stycznia 2024, 15:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
pogoda
Lodowe tsunami można obserwować na Półwyspie Helskim/Shutterstock
Odwilż w parze z silnym wiatrem sprawiła, że na Półwyspie Helskim kra została wypchana z zatoki na brzeg. To zjawisko, zwane lodowym tsunami, wygląda spektakularnie i przyciąga zarówno mieszkańców, jak i turystów. Czy jednak jest bezpieczne? 

Torosy na Półwyspie Helskim

Torosy, czyli lodowe tsunami, tworzone są przez krę, która jest wypychana na brzeg przez odwilż i silny wiatr. Takie zjawisko może osiągać nawet kilkanaście metrów wysokości. Aktualnie na Półwyspie Helskim mamy do czynienia z torosami o wysokości 3 metrów, które robią wrażenie na mieszkańcach i turystach.

Torosy pojawiły się również na Zalewie Wiślanym. Z racji tego, że jest to rzadki widok, warto przyjrzeć mu się bliżej, jeżeli już mamy taką okazję.

Morze Bałtyckie pokryte lodem

Z racji niskich temperatur, których doświadczamy tej zimy, spora część Morza Bałtyckiego zamarzła, szacuje się, że aż ¼ całości była skuta lodem. Już od listopada ujemne temperatury znacznie obniżały temperaturę wody morskiej, więc kolejne ataki mrozu sprawiły, że lód był coraz grubszy i było go coraz więcej. Teraz, gdy jest cieplej i mamy do czynienia z odwilżą, kry są spychane i rozbijane przez fale.

Czy lodowe tsunami jest niebezpieczne?

Fale spychają kry coraz bardziej na brzeg. Aktualnie w pewnych miejscach torosy niebezpiecznie zbliżają się do chodników i ścieżek rowerowych. Jeśli nadal będą się przemieszczać, mogą zablokować główne drogi lub zniszczyć zabudowania.

Im większe fale i im bliżej zlokalizowane są budynki przy plaży, tym większe prawdopodobieństwo, że dotrze do nich lodowe tsunami, które mogą uszkodzić takie budynki. Jest to w końcu dość duża liczba ciężkich fragmentów lodu. Na razie jednak torosy na Półwyspie Helskim nie spowodowały zniszczeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj