Największy ruch z i załamanie pogody w tym samym czasie
Prognozy wskazują, że właśnie we wtorek, 6 stycznia, nastąpi gwałtowne załamanie pogody. Już od rana temperatury w wielu regionach spadną do około -15°C, a lokalnie jeszcze niżej. W drugiej połowie dnia, gdy ruch na drogach będzie największy na południu i wschodzie kraju, rozpoczną się intensywne opady śniegu.
To niebezpieczne połączenie, tysiące samochodów na trasach, śliskie nawierzchnie, ograniczona widoczność i szybko zmieniające się warunki pogodowe. Kierowcy muszą liczyć się z opóźnieniami i utrudnieniami niemal w całym kraju.
Śnieżyce i oblodzenia mogą sparaliżować trasy
Najtrudniejsza sytuacja prognozowana jest na południu i wschodzie Polski. W ciągu kolejnych dni może tam spaść od 10 do 30 cm śniegu, a lokalnie nawet więcej. Przy ujemnych temperaturach szybko pojawi się lód i tzw. czarny lód (cienka, niewidoczna warstwa lodu na drodze, najczęściej na mostach, estakadach, wiaduktach), szczególnie groźny na drogach krajowych i lokalnych.
Trzeba dodać, że umiarkowane opady śniegu obejmą całą Polskę, dlatego śliskie nawierzchnie, ograniczona widoczność i miejscowa oblodzenia pojawią się również w pozostałych regionach kraju. Oznacza to, że trudne warunki drogowe będą nie tylko na południu i wschodzie kraju, ale praktycznie na wszystkich głównych trasach w Polsce.
Takie warunki sprzyjają kolizjom, wypadkom oraz tworzeniu się długich korków. Największe problemy mogą dotyczyć dróg dojazdowych do miast i wyjazdowych z popularnych miejsc wypoczynkowych.
Nocą nawet -30°C. Problemy nie skończą się we wtorek
Około 8-10 stycznia opady śniegu zaczną słabnąć, jednak to nie oznacza, że sytuacja się poprawi. Prognozowane rozpogodzenia przy napływie arktycznego powietrza oznacza bardzo silny mróz. W nocy z wtorku na środę oraz kolejnych nocy temperatury mogą spaść do -20°C, a lokalnie zwłaszcza na wschodzie i w kotlinach górskich, nawet w okolice -30°C. Tak niskie wartości to dodatkowe zagrożenie dla kierowców od problemów z uruchomieniem samochodów po oblodzone jezdnie i awarie infrastruktury.
Więcej o pogodzie do 12 stycznia w artykule poniżej.
Policja apeluje o ostrożność
W związku z prognozowanymi warunkami. Policja i służby drogowe apelują o szczególną ostrożność. Kierowcy powinni dostosować prędkość do warunków jazdy zachować większe odstępy i dokładnie odśnieżyć pojazdy, przed ruszeniem w trasy. Jazda z ograniczoną widocznością lub nieodśnieżonym autem może skończyć się mandatem 3000 zł i 12 punktami karnymi.
Wszystko wskazuje na to, że święto Trzech Króli upłynie pod znakiem bardzo trudnych warunków na drogach. Dla wielu osób powrót 6 stycznia może zamienić się w długą i wymagającą podróż.