Nadchodzi radykalna zmiana pogody w Polsce. Z dnia na dzień nastąpi gwałtowne załamanie warunków atmosferycznych. Zacznie się już 15 marca
Jeszcze przed weekendem warto wykorzystać ostatnie chwile na aktywność na świeżym powietrzu, gdyż w krótkim czasie warunki te staną się zdecydowanie mniej korzystne, a w niektórych miejscach mogą pojawić się nawet opady śniegu.
Prognoza temperatury przed zmianą pogody
W najbliższych dniach poranki oraz noce będą wolne od przymrozków, a po południu termometry w większości kraju wskażą wartości od 15 do 20 stopni Celsjusza w cieniu. Wyjątkiem okaże się czwartek, 12 marca, kiedy na zachodzie kraju temperatura spadnie do poziomu 12-13 stopni. Początek nadchodzącego weekendu, czyli piątek oraz początek soboty, nadal zapowiadają się bardzo przyjemnie, oferując dużo słońca i temperatury w przedziale 15-20 stopni. Jednak już w sobotę po południu oraz wieczorem sytuacja zacznie się zmieniać na zachodzie i północy Polski. Regiony te stopniowo obejmą chmury i opady, a eksperci nie wykluczają wystąpienia zjawisk burzowych. Szczególnie odczuwalny spadek temperatury dotknie Pomorze, gdzie słupki rtęci spadną do zaledwie 3-5 stopni, co zostanie spotęgowane przez silny i porywisty wiatr.
Gwałtowne ochłodzenie i pogorszenie aury w niedzielę
Niedziela, 15 marca, oznaczać będzie diametralny zwrot w pogodzie, która z niemal letniej wczesnej wiosny zamieni się w chłodne, jesienne przedwiośnie. Przemieszczający się z zachodu na wschód front atmosferyczny przyniesie ze sobą całkowite zachmurzenie oraz różnego rodzaju opady. Choć dominować będzie deszcz, lokalnie możliwe są także opady deszczu ze śniegiem oraz krupy śnieżnej. W wyższych partiach terenu i w górach spadnie śnieg, który może utworzyć kilkucentymetrową warstwę. Zmiana temperatury będzie drastyczna i wyniesie od 10 do 15 stopni w dół. Największy spadek odczują mieszkańcy południowych, centralnych i północno-wschodnich regionów, gdzie termometry pokażą maksymalnie 3-5 stopni. Na zachodzie prognozowane jest do 9-10 stopni, natomiast wschodnia część kraju będzie cieszyć się ciepłem jeszcze przez pewien czas, z temperaturami rzędu 15-18 stopni, zanim tam również dotrze fala chłodu. Ostatecznie niska temperatura odczuwalna, wynikająca z połączenia silnego wiatru oraz opadów, stanie się domeną całego kraju.