Prognoza pogody na niedzielę, 15 lutego, oraz zapowiedź powrotu zimy
W niedzielę, 15 lutego, utrzyma się przewaga chmur, choć na zachodzie i północy kraju nie zabraknie przejaśnień. Kontynuacja opadów śniegu spodziewana jest w pasie południowym i wschodnim, co przełoży się na kolejne 2 do 5 centymetrów świeżej pokrywy, a punktowo nawet do 10 centymetrów. Dzień będzie mroźny, szczególnie na północnym wschodzie, gdzie temperatura maksymalna nie przekroczy -11 stopni Celsjusza.W centrum i na południu termometry wskażą około -5 stopni, natomiast najcieplej będzie na zachodzie, gdzie temperatura oscylować będzie wokół zera. Północny wiatr, zazwyczaj słaby lub umiarkowany, przybierze na sile w Bieszczadach. Porywy osiągające do 50 kilometrów na godzinę będą tam wywoływać zamiecie oraz zawieje śnieżne, znacząco ograniczając widzialność.
Warunki biometeorologiczne i sytuacja baryczna w największych miastach
W niedzielę, 15 lutego, wilgotność powietrza wykaże duże zróżnicowanie regionalne, od wartości poniżej 60 procent na północnym zachodzie do ponad 95 procent na krańcach południowo-wschodnich. Subiektywne odczucie temperatury będzie się wahać od dotkliwego zimna na północnym wschodzie, przez chłód w większości regionów, aż po komfort termiczny na północnym zachodzie. Przekłada się to bezpośrednio na biomet, który będzie korzystny jedynie na północno-zachodnich krańcach Polski. W pasie od Ziemi Lubuskiej po Suwalszczyznę warunki będą neutralne, natomiast w pozostałej części kraju biomet wpłynie niekorzystnie na samopoczucie mieszkańców.
W Warszawie noc będzie pochmurna z temperaturą minimalną w granicach od -7 do -5 stopni Celsjusza i słabym wiatrem z północy. Ciśnienie w stolicy będzie rosło, osiągając o północy 1000 hektopaskali. Niedziela w Warszawie również upłynie pod znakiem chmur i symbolicznych opadów śniegu przy temperaturze maksymalnej do -5 stopni. W Gdańsku, Gdyni i Sopocie noc przyniesie zachmurzenie z rozpogodzeniami i mróz do -8 stopni, natomiast niedziela zapowiada się tam pogodnie z temperaturą około -7 stopni i stabilnym wiatrem z północnego wschodu. Poznań i Wrocław muszą przygotować się na pochmurną noc z przelotnymi opadami śniegu i temperaturami rzędu -5 do -2 stopni Celsjusza. W niedzielę w obu tych miastach pojawi się więcej przejaśnień, a termometry wskażą od -3 do -2 stopni. Kraków pozostanie w strefie ciągłych opadów śniegu zarówno w nocy, jak i w dzień, przy stałej temperaturze około -3 stopni Celsjusza i umiarkowanym wietrze wzmagającym odczucie chłodu.
Długoterminowa prognoza pogody i przewidywane trendy zimowe
Mimo niedawnych chwilowych ociepleń, które przyniosły nawet 14 stopni Celsjusza w Małopolsce, prognozy długoterminowe wskazują na zdecydowany powrót zimowej aury. Polska staje się obszarem ścierania się mroźnych mas powietrza z północy z ciepłymi prądami znad Bałkanów. Skutkiem tego konfliktu będą gwałtowne zmiany pogody, w tym lokalne spadki temperatur na północnym wschodzie nawet do -20 stopni Celsjusza. W najbliższych dniach należy spodziewać się częstych opadów śniegu i deszczu, a stabilizacja aury nie jest przewidywana w najbliższym czasie.
Według analiz Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych, chłodniejsze trendy utrzymają się co najmniej do połowy marca. Czeka nas okres dużej zmienności, w którym kilkudniowe fale mrozu będą przerywane krótkotrwałymi odwilżami z temperaturami powyżej 10 stopni Celsjusza. Zima nie zamierza ustąpić i choć ekstremalne mrozy ze stycznia mogą się nie powtórzyć, to częste opady i ujemne temperatury będą nam towarzyszyć jeszcze przez wiele tygodni. Niestabilność pogodowa sprawi, że zamiast trwałej zimy będziemy obserwować pogodową przeplatankę, wymagającą ciągłej gotowości na trudne warunki drogowe i termiczne.