IMGW wydaje ostrzeżenia o dotkliwych mrozach
IMGW zaktualizowało dane dotyczące ostrzeżeń meteorologicznych na terenie Polski. Dokładnie wczoraj pojawił się komunikat, wedle którego w pewnych rejonach kraju temperatura drastycznie spadnie. Mowa dokładnie o -25 stopniach Celsjusza, które będzie odnotowane w północno-wschodniej części kraju.
Ostrzeżenia wydane zostały dla powiatów: braniewskiego, lidzbarskiego, bartoszyckiego, kętrzyńskiego, węgorzewskiego, giżyckiego, gołdapskiego, oleckiego, ełckiego, suwalskiego, augustowskiego i sejneńskiego. W każdym z tych regionów ostrzeżenia są tylko 1. stopnia.
" Prognozuje się temperaturę minimalną w nocy początkowo około -15°C, a później od -18°C do -25°C. Temperatura maksymalna w dzień od -12°C do -8°C. Wiatr o średniej prędkości od 15 km/h do 25 km/h, początkowo w porywach około 40 km/h." - czytamy na stronie IMGW.
Jednocześnie instytut przekazał, że w miarę rozwoju sytuacji, ostrzeżenie będzie aktualizowane. Innymi słowy, trzeba tę sytuację śledzić na bieżąco.
Kiedy wreszcie będzie cieplej?
W obecnej sytuacji wiele osób zastanawia się, kiedy wreszcie doczekamy się cieplejszych dni. Okazuje się, że fani dodatnich temperatur nie będą musieli zbyt długo czekać. Już od poniedziałku prognozowane jest istotne ocieplenie ze względu na łagodne powietrze wprost znad Morza Śródziemnego.
Pierwsze jego tchnięcia odczuwalne będą już w poniedziałek 2.02, a w kolejnych dniach będzie obejmować kolejne regiony Polski. Według prognoz ocieplenie ma sięgać nawet 20 stopni (nie oznacza to od razu wzrostu do 20 stopni). Prognozowana wówczas temperatura wskazywać będzie od 1 do 5 stopni. W niektórych rejonach Śląska i Małopolski termometry wskażą od 10 do nawet 12 stopni.
Mimo że dla wielu osób brzmi to, jak marzenie, tak może to ostatecznie negatywnie wpłynąć na nasze samopoczucie i zdrowie. Dodatkowo raczej nie będą to dni słoneczne, bo prognozowane są opary deszczu.