W wielu regionach Polski trwają intensywne opady śniegu. Meteorolodzy prognozują, że w najbliższych godzinach pokrywa śnieżna zwiększy się o kolejne 10-15 cm, szczególnie na południu kraju i w rejonach podgórskich. W centrum przyrost wyniesie około 5 cm. Opady o natężeniu umiarkowanym utrzymają się do wczesnego popołudnia (13 stycznia). Wiatr w górach, osiągający w porywach 70 km/h, powoduje zawieje i zamiecie, co ogranicza widzialność nawet do 200 metrów.
Gołoledź. Ostrzeżenie 2. stopnia
Największe niebezpieczeństwo czai się jednak pod warstwą śniegu. IMGW wydał alert 2. stopnia przed opadami marznącymi. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi aż 90 proc. Co nas czeka? Słabe opady marznącego deszczu oraz mżawki natychmiast zamieniają się w lód po zetknięciu z wychłodzonym podłożem. Najtrudniejsza sytuacja wystąpi na zachodzie i południowym zachodzie kraju. Ostrzeżenie obowiązuje od wtorkowego popołudnia aż do rana w środę (14 stycznia).
Arktyczne temperatury, nawet -22°C
Polska jest obecnie podzielona termicznie. Podczas gdy na zachodzie termometry wskażą 3°C na plusie, wschód kraju zmaga się z falą potężnego mrozu. Szczegóły mroźnych alertów:
- Nocami: Temperatura spadnie do -15°C i -18°C, a lokalnie nawet do -22°C.
- W dzień: Na wschodzie słońce nie pomoże – temperatura maksymalna wyniesie zaledwie -11°C.
Silny mróz utrzyma się co najmniej do poranka w środę, 14 stycznia.
Prognoza na środę i czwartek. Idzie wielka odwilż
Środa przyniesie jeszcze większe zamieszanie w pogodzie. Zachmurzenie będzie całkowite, a opady deszczu zaczną wypierać śnieg, co drastycznie pogorszy warunki drogowe. Na południowym zachodzie termometry pokażą nawet 7°C. W tym samym czasie na północnym wschodzie nadal będzie trzymał mróz (-9°C). W Sudetach porywy wiatru osiągną 90 km/h. W nocy z środy na czwartek wystąpią gęste mgły ograniczające widzialność do 300 metrów, które mogą zamarzać, tworząc osad sadzi.