Wiosenny wystrzał temperatury. Padną lokalne rekordy?

Wszystko wskazuje na to, że środa 4 marca będzie dniem, w którym wielu z nas odłoży grube płaszcze do szaf. Napływ mas powietrza znad Atlantyku sprawi, że słupki rtęci powędrują zaskakująco wysoko. Choć marzec bywa kapryśny, tym razem aura staje po stronie spacerowiczów.

Reklama
  • Południowy bastion ciepła: W pasie od Krakowa po Rzeszów termometry mogą pokazać nawet 15 stopni Celsjusza. To wartości, które rzadko widujemy na początku marca.
  • Stabilne centrum: Mieszkańcy Warszawy, Poznania czy Łodzi mogą liczyć na solidne 10 stopni Celsjusza i sporą dawkę słońca przebijającego się przez wysokie chmury.
  • Północna rześkość: Choć nad Bałtykiem będzie chłodniej (ok. 6-7 stopni Celsjusza), brak silnego wiatru sprawi, że odczuwalna temperatura będzie bardzo przyjemna.

Niebezpieczny poranek: Pułapka dla kierowców

Zanim jednak zaczniemy cieszyć się słońcem, czeka nas trudny poranek. Wysoka wilgotność w połączeniu z nocnym wypromieniowaniem ciepła stworzy idealne warunki do powstawania tzw. mgieł radiacyjnych. W dolinach rzecznych i obniżeniach terenu (szczególnie na południu i w centrum) widzialność spadnie do poziomu zagrażającego bezpieczeństwu na drogach. Jeśli planujesz podróż 4 marca przed godziną 9:00, zachowaj szczególną ostrożność i sprawdź światła przeciwmgielne.

Czy to koniec opadów? Lokalny deszcz nie odpuszcza

Mimo że nad Polską rozbudowuje się wyż, nie wszędzie będzie zupełnie sucho. Pogoda wczesną wiosną jest dynamiczna, co zaowocuje lokalnymi zjawiskami:

  • Przelotna mżawka: Głównie na północnym wschodzie (Mazury, Podlasie), gdzie chmury będą nieco gęstsze.
  • Warunki w górach: W Tatrach i Beskidach powyżej linii lasu możliwe są opady deszczu ze śniegiem - to ważna informacja dla planujących wyjście na szlak.
  • Zachód Polski: Tutaj aura będzie najbardziej stabilna, z minimalnym ryzykiem jakichkolwiek opadów.

Biomet i słońce: Zastrzyk naturalnej witaminy D

Środa to doskonały dzień na regenerację organizmu po zimowej szarości. Wysokie ciśnienie (1028 hPa) oraz przeważnie korzystny biomet sprawią, że będziemy czuć się mniej senni i bardziej skłonni do aktywności fizycznej. Dla alergików mamy jednak ostrzeżenie: nagły skok temperatury to sygnał dla przyrody. Pylenie olchy i leszczyny gwałtownie przybierze na sile, co mogą odczuć osoby zmagające się z katarami siennymi.