Dziennik Gazeta Prawana logo

Potężna śnieżyca powróci i zasypie całą Polskę. Meteorolodzy biją na alarm. Najtrudniejsze dni dopiero przed nami

6 lutego 2026, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Potężna śnieżyca powraca do Polski. Możliwy paraliż jak na S7
Potężna śnieżyca powraca do Polski. Możliwy paraliż jak na S7/Shutterstock
Najbliższe dni przyniosą jedne z najbardziej intensywnych opadów śniegu tej zimy. Nad Polskę wchodzi rozległy front, który miejscami może doprowadzić do bardzo szybkiego i potężnego przyrostu pokrywy śnieżnej. Meteorolodzy ostrzegają, że sytuacja będzie dynamiczna, a warunki na drogach mogą zmieniać się z godziny na godzinę. To nie żarty. Możliwy jest scenariusz taki jak pod koniec grudnia, gdy śnieżyca sparaliżowała ruch na trasie S7. W najbliższych dniach warto na bieżąco śledzić prognozy i rozsądnie planować każdy wyjazd w dłuższą trasę.

Śnieg będzie padał długo i intensywnie

Z opublikowanych prognoz IMGW wynika, że opady śniegu nie będą krótkotrwałe ani punktowe. Wręcz przeciwnie, śnieg ma padać przez wiele godzin, a miejscami nawet przez kilka dni z niewielkimi przerwami. Najpierw strefa opadów obejmie północ i północny zachód kraju, by następnie stopniowo przesuwać się w głąb Polski.

Według danych przedstawionych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, opady śniegu mogą mieć charakter ciągły, co oznacza szybkie narastanie warstwy białego puchu. W wielu miejscach nie będzie czasu na odśnieżanie pomiędzy kolejnymi falami opadów.

Najtrudniejsza sytuacja na północy i wschodzie

Największe natężenie śniegu prognozowane jest dla północno-wschodniej części kraju. Warmia i Mazury, Podlasie oraz północne rejony Mazowsza znajdą się w strefie najsilniejszych opadów. To właśnie tam pokrywa śnieżna może przyrastać najszybciej, prowadząc do lokalnych utrudnień komunikacyjnych.

Dużo śniegu spadnie również w centrum kraju. Choć opady mogą być tam nieco słabsze niż na północnym wschodzie, ich długotrwałość sprawi, że warunki na drogach staną się bardzo trudne, zwłaszcza nocą i nad ranem.

Weekend z 7 na 8 lutego pod znakiem kulminacji śnieżycy

Kulminacja intensywnych opadów prognozowana jest na nadchodzący weekend. W sobotę strefa śniegu obejmie większość kraju, przemieszczając się z północnego wschodu w kierunku południowego zachodu. W wielu regionach śnieg będzie padał praktycznie bez przerwy przez cały dzień.

W niedzielę (8.02) opady dotrą również na południe i zachód Polski. Choć w niektórych miejscach zaczną stopniowo słabnąć, to wcześniej zgromadzona pokrywa śnieżna pozostanie poważnym wyzwaniem dla kierowców, pieszych i służb drogowych.

Szybki przyrost pokrywy śnieżnej - nawet 88 cm

Modele pogodowe wskazują, że w trakcie kilku dni może dojść do bardzo dużego przyrostu pokrywy śnieżnej. W części regionów północnych i północno-wschodnich grubość śniegu po weekendzie może sięgnąć kilkudziesięciu centymetrów. Na Warmii i Mazurach prognozuje się nawet 88 cm. Znaczne ilości śniegu pojawią się także na północy, wschodzie oraz w centrum kraju. W tych regionach śnieg może osiągnąć od 35 do ponad 60 cm.

Tak duża ilość śniegu w krótkim czasie oznacza nie tylko trudne warunki na drogach, ale również ryzyko problemów z dojazdem do mniejszych miejscowości, opóźnień w transporcie publicznym oraz utrudnień w dostawach.

Czy czeka nas paraliż taki jak na S7?

Przypomnijmy, że w nocy z 30 na 31 grudnia okolice Ostródy zostały sparaliżowane przez potężną śnieżycę. Sytuacja była ekstremalna. Korek miał około 16 km długości. Samochody stały w miejscu, kierowcy marzli, brakowało jedzenia, ciepłych napojów i możliwości naładowania telefonów. W ostródzkim Urzędzie Miejskim uruchomiono punkt pomocy z ciepłymi napojami, dostępem do prądu i miejscami do odpoczynku dla uwalniających się z "historycznych zatorów".

Przy prognozowanych intensywnych i długotrwałych opadach śniegu meteorolodzy apelują o rozwagę. W czasie kulminacji śnieżycy warunki na drogach mogą się szybko pogarszać. Jeśli to możliwe, warto zrezygnować z długich podróży i przejazdów trasami szybkiego ruchu. Przy ciągłych opadach śniegu, nawet główne drogi mogą stać się nieprzejezdne, a pojedyncza kolizja lub awaria pojazdu wystarczy, by całkowicie zablokować ruch. Dokładnie tak, jak miało to miejsce podczas zimowego paraliżu na S7.

Osoby, które muszą ruszyć w trasę, powinny liczyć się z dużymi opóźnieniami i możliwymi postojami. Kluczowe w ten weekend jest bieżące śledzenie komunikatów pogodowych i drogowych oraz unikanie wyjazdów w godzinach najsilniejszych opadów.

Ważne: Zaraz po potężnych śnieżycach do Polski wkroczy lodowate powietrze, które od poniedziałku zmrozi całą Polskę. Apogeum pod koniec tygodnia. Może być nawet -35 stopni. Więcej w artykule poniżej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj