Lekkie ocieplenie tylko na chwilę w Polsce

Aktualnie nad Polską mamy lekkie ocieplenie. Ciepłe masy powietrza napływają z południa, stopniowo obejmując centrum i północ kraju. Na południu termometry mogą wskazywać w najbliższych dniach nawet około 8°C, co przy wcześniejszych silnych mrozach oznacza gwałtowną zmianę warunków.

Reklama

Wraz ze wzrostem temperatur pojawią się opady marznące, które będą przemieszczać się z południa w kierunku centrum oraz północy Polski. Deszcz i mżawka przy ujemnej temperaturze gruntu spowodują szybkie tworzenie się gołoledzi. Nawierzchnie dróg i chodników staną się mokre, a jednocześnie bardzo śliskie. Synoptycy nie mają wątpliwości, najbliższe dni przyniosą jedne z najbardziej niebezpiecznych warunków drogowych tej zimy.

Mimo to możemy mieć wrażenie, że zima zaczyna słabnąć. Synoptycy jednak studzą ten optymizm. Już pod koniec weekendu oraz w całym kolejnym tygodniu lutego prognozowany jest ponowny napływ arktycznych mas powietrza. Temperatury znów zaczną gwałtownie spadać,

9 lutego 2026 powrót prawdziwej zimy

Reklama

Już od 9 lutego w ciągu dnia temperatury miejscami wyniosą nawet około minus 10°C. Jednak prawdziwy mróz da o sobie znać nocami i nad ranem. Z prognoz europejskiego modelu ECMWF wynika, że już od poniedziałku należy liczyć się z wyraźnym ochłodzeniem i spadkami temperatury, nawet do minus 20°C. To jednak dopiero początek. W kolejnych dniach zimno jeszcze się nasili. Na północy oraz północnym wschodzie kraju termometry mogą lokalnie wskazywać minus 25°C.

13 i 14 lutego jeszcze zimniej

Najtrudniejsza sytuacja zapowiada się w drugiej połowie przyszłego tygodnia. W piątek i sobotę, 13 i 14 lutego, o świcie możliwe są spadki do minus 30°C, a przy gruncie nawet do minus 35°C. Również w ciągu dnia mróz nie odpuści. Temperatura maksymalna wyniesie najwyżej około minus 15°C. Jedynie na krańcach zachodnich i południowych będzie nieco łagodniej. Tam w dzień temperatura powinna wynosić około minus 10°C, a nocą i nad ranem minus 15°C. Jedyną dobrą informacją jest to, że prognozy zapowiadają sporo słońca.

Rekordy zimna przed nami

Nadchodząca fala mrozów na pewno okaże się równie silna jak ta z ostatnich dni, a miejscami nawet bardziej dotkliwa. Najtrudniejsza sytuacja zapowiada się zwłaszcza we wschodniej części kraju, gdzie możliwe są spadki temperatur jakich tej zimy jeszcze nie notowano. Nie można wykluczyć, że padną nowe rekordy zimna.