Mroźny wyż, który przyniósł ekstremalne temperatury, powoli traci władzę nad Polską. Najtrudniejsza sytuacja panowała na północnym wschodzie – w Suwałkach termometry pokazały rekordowe -28 stopni, a przy gruncie aż -35 stopni.

Jak podaje TwojaPogoda.pl, we wtorek (3.02) sytuacja zacznie się poprawiać na południu kraju. Wiatr zmieni kierunek na południowy, a w górach zacznie wiać ciepły fen (halny). To on wypchnie lodowate powietrze i podniesie temperaturę powyżej zera.

Biegun ciepła w Karpatach. 12 stopni na plusie

Ocieplenie będzie postępować z każdym dniem. W środę (4.02) odwilż obejmie już całą południową Polskę, przynosząc od 1 do 6 stopni ciepła. Największy "strzał" gorąca czeka nas jednak pod koniec tygodnia. Według TwojaPogoda.pl, w czwartek i piątek (5-6.02), na Śląsku, w Małopolsce i na Podkarpaciu termometry wskażą około 10 stopni. W rejonach okołogórskich Karpat, dzięki silnym porywom halnego, temperatura skoczy do 12 stopni Celsjusza.

Reklama

W tym samym czasie na północy kraju mróz będzie się jeszcze bronić. Do piątku (6.02) mieszkańcy Suwałk czy Gdańska muszą liczyć się z ujemnymi temperaturami za dnia (do -10 stopni) i lodowatymi nocami.

Reklama

Słońce i rozpogodzenia

Wraz z ciepłym powietrzem z południa, w regionach górskich i podgórskich pojawią się liczne przejaśnienia. Suchy wiatr halny nie tylko podniesie temperaturę, ale też "rozgoni" chmury, dzięki czemu mieszkańcy południa będą mogli cieszyć się błękitnym niebem. To idealny czas na spacery, choć należy uważać na porywisty wiatr, który może utrudniać wędrówki.

Zima jeszcze wróci

Choć prognozy brzmią optymistycznie, jak podaje TwojaPogoda.pl, nie warto jeszcze chować grubych kurtek głęboko do szafy. To ocieplenie to tylko krótka przerwa w zimowej aurze. Już od niedzieli (8.02) pogoda ponownie się załamie. Nad Polskę napłynie kolejna porcja arktycznego powietrza, która przywróci całodobowy mróz w całym kraju. Kolejna fala zimna może być równie dotkliwa, co ta obecna.