Reklama

Lotnisko w Dubaju musiało przekierowywać loty, ponieważ w ciągu doby spadło w Zjednoczonych Emiratach Arabskich tyle deszczu, na ile kraj ten może liczyć średnio w ciągu 18 miesięcy. Jak podała agencja prasowa WAM, wtorkowe burze z ulewami i gradem stworzyły "historyczne zdarzenie meteorologiczne".

Z donieseń wynika, że lotnisko (DXB) zostało zalane całkowicie. Problemy rozpoczęły się we wtorek po południu i trwają nadal. Zgodnie z komunikatem, port lotniczy doświadcza znacznych zakłóceń związanych z warunkami pogodowymi i podejmuje wszelkie możliwe działania, aby przywrócić normalne funkcjonowanie jak najszybciej.

"Radzimy NIE przyjeżdżać na lotnisko, chyba że jest to absolutnie konieczne.
Loty są nadal opóźnione i przekierowane. Sprawdź status swojego lotu bezpośrednio u przewoźnika. Ciężko pracujemy, aby jak najszybciej przywrócić działalność w bardzo trudnych warunkach" - czytamy w kolejnym komunikacie portu na X.

Linie Emirates Airline ogłosiły wstrzymanie odpraw dla pasażerów odlatujących z międzynarodowego lotniska w Dubaju od godziny 8 rano czasu lokalnego w środę (6 rano w Polsce) do północy.

W mediach społecznościowych pojawiło się wiele nagrań i zdjęć pokazujących rozmiar powodzi.

Błyskawiczna powódź w Dubaju. Jedna burza sparaliżowała miasto / PAP/EPA / ALI HAIDER
Błyskawiczna powódź w Dubaju. Jedna burza sparaliżowała miasto / PAP/EPA / ALI HAIDER

Historyczna burza w Dubaju

Deszcze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich są zjawiskiem niezwykle rzadkim, dlatego wiele obszarów nie jest wyposażonych w odpowiednią infrastrukturę do odprowadzania większych ilości wody.

Od czasu rozpoczęcia rejestracji opadów w 1949 roku nie odnotowano w kraju tak obfitych deszczy, jak obecne, które w ciągu jednej doby przyniosły aż 145 mm deszczu. Średnio w ciągu roku meteorolodzy w ZEA rejestrują zaledwie 94 mm opadów.