Najpierw mróz, potem śnieżyce. Pogoda znowu pokaże pazur
Modele europejskie i amerykańskie wskazują, że do Polski znów zacznie napływać chłodne powietrze z północy. W najbliższych dniach temperatura nocami może spaść lokalnie nawet w okolice -20°C, a w dzień w wielu regionach utrzyma się poniżej zera.
To jednak dopiero początek
W drugiej połowie tygodnia nad kraj może wkroczyć niż atmosferyczny, który przyniesie marznący deszcz oraz intensywne opady śniegu. Najtrudniejsza sytuacja prognozowana jest w zachodniej, północnej i centralnej Polsce, ale białe krajobrazy mogą objąć znacznie większy obszar.
Marznące opady i śliskie drogi. Możliwe utrudnienia
Szczególnie niebezpieczny może okazać się marznący deszcz. Taki typ opadu powoduje powstawanie gołoledzi, czyli cienkiej, niemal niewidocznej warstwy lodu na drogach i chodnikach. To właśnie w takich warunkach najczęściej dochodzi do wypadków i poważnych utrudnień komunikacyjnych.
Synoptycy wskazują, że intensywniejsze opady mogą pojawić się na przełomie lutego i marca. Modele pogodowe ECMWF wskazują, że najgorzej będzie w nocy z 26 na 27 lutego. W części regionów śnieg będzie padać okresami bardzo intensywnie, co może przełożyć się na szybkie przyrosty pokrywy śnieżnej.
Początek marca pod znakiem zimowego apogeum?
Wiele wskazuje na to, że kulminacja zimowej aury przypadnie na pierwsze dni marca. W tym czasie możliwa jest rozległa strefa opadów obejmująca znaczną część kraju od północnego zachodu, przez centrum, po południowy wschód.
To oznacza, że na przedwiośnie musimy jeszcze poczekać.
Czy wiosna szybko przyjdzie?
Na razie prognozy nie dają jednoznacznej odpowiedzi. W dłuższej perspektywie modele pokazują stopniowe łagodzenie temperatur. jednak najbliższe dni zdecydowanie będą należały do zimy.
Na wyraźniejszy przełom trzeba będzie poczekać. Prognozy wskazują, że dopiero w ostatnim tygodniu marca, między 23 a 29 marca, temperatury zaczną stabilniej wychodzić na plus.