Około 7-10 marca możliwy zwrot w pogodzie
Zarówno amerykański model GFS, jak i europejski ECMWF sugerują zmianę cyrkulacji nad Europą. Do Polski może zacząć napływać coraz chłodniejsze powietrze z północy, co oznaczałoby spadki temperatur nocami poniżej zera, a w górach nawet w okolice -15°C. W dzień słupki rtęci mogłyby tylko nieznacznie przekraczać 0°C, a w wielu regionach znów pojawiłyby się opady śniegu.
Śnieg nie tylko w górach
Według części wyliczeń możliwe są opady śniegu w południowej i wschodniej Polsce. W górach spadłoby nawet 20-30 cm śniegu. Ale również na nizinach nie można wykluczyć kilkucentymetrowej warstwy białego puchu. To scenariusz, który mógłby oznaczać utrudnienia na drogach i kolejne opóźnienie wiosennego ocieplenia.
Prognoza długoterminowa
To jednak wciąż prognozy długoterminowe, a te potrafią się zmieniać. Jednak, trzeba stwierdzić, że układ prądu strumieniowego w analizowanym okresie może sprzyjać napływowi chłodu nad Europę Środkową. Dlatego, zamiast definitywnie żegnać zimę, warto jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Marzec potrafi zaskoczyć, ale nagłe zwroty w pogodzie nie są w tym miesiącu niczym niezwykłym. Nawet jeśli chłód jeszcze na chwilę wróci, wiosny nie da się już zatrzymać. Ona i tak przyjdzie, pytanie tylko, czy od razu na stałe.