Rekordowe ocieplenie w środku zimy i wpływ mas powietrza z południa
Obecnie nad terytorium Polski zalegają masy powietrza, które jeszcze kilka dni wcześniej znajdowały się nad basenem Morza Śródziemnego, między innymi nad Hiszpanią, Włochami oraz Grecją. Choć temperatury w naszym kraju nie osiągają wartości typowych dla południa Europy, to aktualne wskazania termometrów są zdumiewające, biorąc pod uwagę fakt, że znajdujemy się w samym środku astronomicznej zimy. W czwartek aura była zróżnicowana regionalnie. Podczas gdy na północy i wschodzie kraju termometry wskazywały od 1 do 3 stopni Celsjusza, mieszkańcy zachodnich i południowych województw mogli liczyć na wartości rzędu 5-10 stopni. Wyjątkowo ciepło zrobiło się też na Śląsku oraz w Małopolsce, gdzie w miejscach zacienionych słupki rtęci wskażą od 10 do nawet 15 stopni Celsjusza.
Wiatr halny i gwałtowne załamanie pogody w weekend
Mimo prognozowanych rozpogodzeń subiektywne odczucie ciepła zostanie ograniczone przez bardzo silne porywy wiatru wiejącego z kierunku południowego. Mamy do czynienia z zjawiskiem fenu, czyli suchym i ciepłym wiatrem górskim, który skutecznie powstrzyma występowanie mrozu, nawet w godzinach nocnych. Nietypowo wysokie temperatury utrzymają się jeszcze w piątek, 13 lutego, kiedy to na większości obszaru Polski odnotujemy powyżej 5 stopni, a na południu do 10 stopni Celsjusza. Niestety, ta wiosenna aura zostanie gwałtownie przerwana w nadchodzący weekend. Między 14 a 15 lutego nastąpi powrót mroźnej zimy z ujemnymi temperaturami utrzymującymi się przez całą dobę. Na północnym wschodzie kraju termometry mogą wskazać drastyczne spadki, sięgające nawet minus 20 stopni Celsjusza.
Prognoza długoterminowa i powrót wiosennej aury w lutym
Po krótkotrwałym, ale intensywnym ataku zimy oraz opadach śniegu, które pokryją Polskę białą warstwą, od początku przyszłego tygodnia zacznie postępować kolejna odwilż. Proces ten rozpocznie się w regionach południowych i zachodnich, by stopniowo objąć całą Polskę i z każdym kolejnym dniem przynosić wyższe wartości na termometrach. Szczyt nadchodzącej fali łagodnego powietrza przewidywany jest na piątek, 20 lutego. Wówczas na północy i wschodzie temperatura wyniesie od 4 do 8 stopni, natomiast w pasie od zachodu przez centrum aż po południe spodziewamy się od 8 do 15 stopni Celsjusza. Najcieplej ponownie będzie na południu kraju, gdzie na Śląsku i w Małopolsce możliwe jest osiągnięcie aż 18 stopni. Podobnie jak w przypadku obecnego ocieplenia, wzrostowi temperatury towarzyszyć będą rozpogodzenia, jednak komfort termiczny ponownie obniży porywisty wiatr fenowy. Należy pamiętać, że ze względu na porę roku, mimo wysokich wskazań przyrządów, nie jest to jeszcze trwałe nadejście wiosny.