Pierwsza fala śnieżyc już rusza. Intensywne opady i marznący deszcz
Według wyliczeń modelu ECMWF pierwsza fala śnieżyc przyniesie bardzo intensywne opady w zachodniej części alpejskiego łuku. Śnieg będzie padać długo i momentami bardzo mocno.
Im dalej na północ, tym większe ryzyko, że opady przejdą w marznący deszcz. To szczególnie niebezpieczny scenariusz, drogi i doliny mogą pokryć się warstwą lodu, co znacząco utrudni transport.
Opady mają utrzymać się co najmniej do piątkowego popołudnia, lokalnie przybierając charakter długotrwały i bardzo obfity.
Drugi atak jeszcze silniejszy. Śnieg liczony w metrach
Druga fala prognozowana jest na sobotę i ma być jeszcze potężniejsza. Pas intensywnych śnieżyc rozciągnie się szeroko przez górskie obszary Europy Zachodniej i Środkowej.
Serwis Ventusky wskazuje, że w wyższych partiach gór do końca tygodnia może spaść nawet metr świeżego śniegu. Łączna grubość pokrywy śnieżnej miejscami może sięgnąć nawet 2 metrów.
Ta sama fala dotrze do Polski. Wiemy kiedy
Układ odpowiedzialny za intensywne śnieżyce w Europie Zachodniej zacznie przesuwać się na wschód pod koniec tygodnia. Do Polski fala opadów i ochłodzenia dotrze w niedzielę (15.02), a jej skutki odczujemy również w nocy z niedzieli na poniedziałek (15/16.02) oraz w poniedziałek rano.
U nas zjawiska nie będą tak ekstremalne jak w wysokich partiach Alp, o metrach śniegu nie ma mowy, ale lokalnie może zrobić się bardzo niebezpiecznie.
Spodziewamy się przejścia deszczu w śnieg i do 10 cm świeżej pokrywy śnieżnej. Będą marznące opady, gołoledź i mróz. Najgroźniejszy scenariusz rozegra się w niedzielę po południu i wieczorem, kiedy wraz ze spadkiem temperatury mokre nawierzchnie zaczną zamarzać. To właśnie wtedy drogi mogą pokryć się cienką, niemal niewidoczną warstwą lodu.
Więcej w artykule poniżej.