Ciepłe powietrze znad Morza Śródziemnego

Aktualnie Polska znajduje się pod wpływem ciepłego powietrza napływającego szerokim strumieniem znad krajów basenu Morza Śródziemnego. Do piątku włącznie w całym kraju w najcieplejszym momencie dnia zobaczymy wartości dodatnie.

Reklama

Temperatura maksymalna wyniesie:

  • 1–3 stopnie na północy Polski,
  • 3–8 stopni w centrum i na wschodzie,
  • 5–10 stopni na zachodzie i południu.

Najcieplej zapowiada się czwartek, gdyż na Śląsku i w Małopolsce przy rozpogodzeniach możliwe jest nawet 10–15 stopni. Jak na luty to wartości bliższe przedwiośniu niż pełni zimy.

Nadchodzi potężne załamanie pogody. Arktyczne powietrze wraca

Sytuacja zacznie się zmieniać w weekend. Od północy do kraju zacznie napływać arktyczne powietrze i z każdym dniem obejmie kolejne regiony.

Najpierw całodobowy mróz pojawi się na północy, następnie na zachodzie i w centrum, a na końcu na wschodzie i południu. Temperatura zacznie spadać również w dzień, a nocami zrobi się naprawdę zimno.

Polecamy: Kodeks pracy 2026

Deszcz przejdzie w śnieżyce. Możliwe zawieje i paraliż komunikacyjny

W niedzielę spodziewana jest fala opadów deszczu, która wraz z ochłodzeniem zacznie przechodzić w śnieg. Przy silniejszym wietrze możliwe będą zawieje i zamiecie śnieżne, ograniczające widoczność nawet do około 100 metrów. Lokalnie wystąpią prawdziwe burze śnieżne.

W ciągu doby może spaść:

  • od 1 do 10 cm śniegu na nizinach,
  • powyżej 10 cm w górach.

Taka sytuacja może poważnie utrudnić ruch drogowy, kolejowy, a nawet lotniczy.

Oblodzenie i ryzyko przerw w dostawie prądu

Najbardziej niebezpieczny będzie moment przejścia z deszczu w śnieg. Zamarzająca woda może pokryć drogi i chodniki warstwą lodu. Nawierzchnie staną się bardzo śliskie, a samochody po nocy mogą być skute lodem.

Oblodzenie linii energetycznych przy silniejszym wietrze może prowadzić do ich uszkodzeń i lokalnych przerw w dostawach prądu.

Nocne spadki temperatur nawet do -20 stopni

Według wyliczeń modelu ECMWF, w nocy z niedzieli na poniedziałek oraz w poniedziałek rano temperatura w wielu regionach spadnie do -10/-15 stopni, a na wschodzie możliwe nawet około -20 stopni. To będzie najzimniejszy moment załamania pogody.

Mróz nie utrzyma się długo, ale śnieg zostanie

Już w poniedziałek w ciągu dnia mróz zacznie powoli ustępować. Wraz z odwilżą wrócą kolejne fale opadów deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu. Biały puch będzie padał praktycznie w całym kraju.

Przyrost pokrywy śnieżnej wyniesie przeważnie od 1 do 5 cm, lokalnie do 10 cm. W czasie intensywnych opadów warunki na drogach będą bardzo trudne.

Kierowcy i piesi powinni w najbliższych dniach szczególnie uważnie śledzić prognozy i planować podróże z wyprzedzeniem. Zimowa aura jeszcze nie powiedziała jeszcze nie odpuszcza.