Prognoza pogody na 2.01.2026 r.

Synoptycy wskazują, że wyż, który ze Skandynawii przyniósł ze sobą na święta zimne powietrze, powoli słabnie przez co napłynie trochę cieplejsze powietrze. Po Nowym Roku przyszła kolejna masa mroźnego powietrza. Najpierw ma spaść śnieg, a następnie termometry pokażą do -12 stopni C. Często początek roku wiąże się z nagłą zmianą pogody. Czy teraz czekają nas intensywne opady śniegu i mróz?

Reklama

W piątek w całym kraju będzie zachmurzenie całkowite. Temperatura maksymalna wyniesie od -3 do 1 stopnia C, z opadami śniegu. Kolejne dni, jak wskazują prognozy będą coraz zimniejsze.

Czy zima przyjdzie w nowym roku? Scenariusz IMGW

Według danych IMGW średnia temperatura w chłodnych miesiącach systematycznie rośnie, a dni z pokrywą śnieżną w nizinnej części kraju są coraz rzadsze. Dziesięć lat temu biały puch utrzymujący się przez kilka dobrych tygodni było czymś oczywistym. Dzisiaj jest to rzadka aura na jaka możemy liczyć zimą.

Jak wskazuje Instytut, wzrost globalnej temperatury sprawia, że zamiast arktycznych mrozów (zim stulecia) znanych z lat 80. czy 90., coraz częściej doświadczamy dynamicznej cyrkulacji strefowej, która przynosi nad Polskę wilgotne i stosunkowo ciepłe masy powietrza znad Atlantyku. Co sprawia, że zamiast śniegu, mamy zmienność ciśnienia, silne wiatry i opady deszczu.

Jednak jak wskazują prognozy, układy baryczne nad Europą zaczynają układać się w niecodzienną konfigurację. Obserwowane obecnie zjawiska wskazują na słabnięcie atlantyckiego transportu ciepła, co daje możliwość napłynięciu chłodnych mas powietrza z północy i wschodu kontynentu. Synoptycy przewidują, jak może się przedstawiać styczeń 2026 roku.

Reklama

Prognoza pogody na styczeń 2026 roku

Prognozy na styczeń 2026 roku wskazują, że zima jaką pamiętamy sprzed dobrych kilku lat, może wrócić. Według danych Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF), chłodniejsza niż zwykle aura ma utrzymywać się co najmniej przez pierwszą połowę stycznia. Średnie temperatury w kraju mają być o 1-2 st. C niższe od normy. Na północnym wschodzie, wschodzie i południowym wschodzie Polski, nie zabraknie dni z minusową temperaturą. Na zachodzie kraju i nad morzem, ma być trochę cieplej.

Ważną zmianą na jaką wskazują synoptycy, są większe aktywności frontów atmosferycznych. W pierwszej połowie stycznia częściej będą występować są chmury oraz opady śniegu i śniegu z deszczem. W drugiej połowie stycznia natomiast, możliwy jest umiarkowany wzrost temperatur. Niewykluczone, że we wschodniej części kraju zimowa aura utrzyma się dłużej, z mrozem i śniegiem pojawiającymi się także pod koniec miesiąca.