Arktyczne powietrze znów nad Europą
Do Polski napływa chłodna masa arktycznego powietrza, która obejmie nie tylko nasz kraj, ale także część Europy Środkowej i Wschodniej. Ochłodzenie będzie szczególnie odczuwalne nocami i o świcie, kiedy przy rozpogodzeniach temperatura gwałtownie spadnie.
Najłagodniej będzie na zachodzie i północnym zachodzie kraju, gdzie wartości minimalne utrzymają się w okolicach kilku stopni poniżej zera. Im dalej na wschód i południe, tym chłodniej. W centrum kraju słupki rtęci mogą pokazać dwucyfrowe wartości na minusie.
Z piątku na sobotę (20-21.02) najzimniejsze powietrze utrzyma się nad regionami wschodnimi oraz południowymi. Lokalnie temperatura może tam spaść w okolice minus 15 stopni, a przy większych rozpogodzeniach jeszcze niżej.
Nawet minus 25 stopni w lokalnych zastoiskach chłodu
Eksperci zwracają uwagę na tzw. mrozowiska, czyli miejsca, w których zimne powietrze gromadzi się w naturalnych obniżeniach terenu, czyli w kotlinach, dolinach czy na torfowiskach. To właśnie tam notowane są najniższe wartości.
W takich lokalizacjach temperatura przy gruncie może zbliżyć się nawet do minus 25 stopni. Podobne sytuacje obserwowano już w ostatnich dniach w rejonach górskich, gdzie różnice między temperaturą na wysokości dwóch metrów, a tą tuż nad ziemią były bardzo wyraźne.
Wiosna jeszcze poczeka
Choć już w sobotę 21 lutego w ciągu dnia temperatury będą stopniowo rosnąć, synoptycy studzą emocje. Stabilne, długotrwałe ciepło nie jest jeszcze przesądzone.
Modele długoterminowe sugerują, że w najbliższych dniach mróz zacznie ustępować, jednak marzec zapowiadany jest nadal w chłodnym klimacie. Fani wiosennych spacerów i prac ogrodowych muszą więc uzbroić się w cierpliwość. Dopiero pod koniec marca ma się wyraźnie rozpogodzić.
Eksperci podkreślają, że przełom zimy i wiosny to okres dużej zmienności pogody, a powroty chłodu w tym czasie nie należą do rzadkości.