Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadciąga gwałtowna zmiana pogody. Synoptycy ostrzegają przed falą upałów. Podali dokładną godzinę

pogoda, lato, upał, alert, uwaga, temperatura
Nadciąga gwałtowna zmiana pogody. Synoptycy ostrzegają przed falą upałów/Shutterstock
Po tygodniu pełnym jesiennych chłodów i deszczu Polska wkracza w zupełnie nowy wzorzec pogodowy. Serwis TwojaPogoda.pl ostrzega, że weekend przyniesie gwałtowny powrót wysokich temperatur, które będą dopiero wstępem do nadciągającej, historycznej fali skwaru.

Zmiana pogody w niedzielę

Po wyjątkowo chłodnym i deszczowym tygodniu, który wielu osobom przypominał kapryśną jesień lub wakacje sprzed dekad, polska aura drastycznie się zmieni. Jak informuje serwis TwojaPogoda.pl, arktyczne powietrze, które przyniosło m.in. rekordowe jak na lipiec spadki temperatur (w Łodzi odnotowano zaledwie 6 stopni, a przy gruncie 4), ostatecznie ustępuje miejsca masom napływającym z południa.

Prawdziwe uderzenie gorąca nadejdzie dzisiaj. TwojaPogoda.pl alarmuje, że punktualnie od godziny 13:00 na południu, wschodzie i w centrum kraju zaczną się gwałtowne upały.

"Początek w niedzielę o 13:00. Meteorolodzy biją na alarm. Ostatnie weekendy popsuły nam deszcze i burze, a ten nadchodzący wcale nie będzie lepszy. Tym razem musimy się liczyć z powrotem upału, który będzie zaledwie przedsmakiem tego, co czeka nas później" - relacjonuje serwis TwojaPogoda.pl.

W godzinach popołudniowych (między 13:00 a 17:00) temperatura maksymalna w najcieplejszych regionach ma osiągnąć 32-33 stopnie Celsjusza.

To dopiero początek. Synoptycy zapowiadają nawet 40 stopni

Choć niedzielny żar potrwa zaledwie kilka godzin, a krótkie wytchnienie od upałów zajmie dwa dni, meteorolodzy ostrzegają przed tym, co wydarzy się na przełomie lipca i sierpnia.

Według analiz portalu, od środy (29.07) upały powrócą na znacznie dłużej i będą o wiele bardziej intensywne. W ciągu zaledwie 2-3 dni w niemal całym kraju termometry przekroczą 35 stopni w cieniu. Modele numeryczne wskazują, że na przełomie miesięcy czeka nas najsilniejsza fala skwaru w tym roku, która może potrwać ponad tydzień, a w najgorętszych momentach przynieść nawet 40 stopni.

Co ważne, tym razem fala upałów ma charakteryzować się "wersją suchą i słoneczną". Spadająca wilgotność względna powietrza sprawi, że wysokie temperatury będą nieco bardziej znośne i wolne od uciążliwej, dusznej parności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNadciąga gwałtowna zmiana pogody. Synoptycy ostrzegają przed falą upałów. Podali dokładną godzinę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj