Przed wyżem mocno popada i powieje
Zanim odczujemy pozytywne skutki nadchodzącej zmiany, czeka nas jeszcze trudniejszy epizod pogodowy. Jak pisze portal Twojapogoda.pl, przetaczające się przez nasz kraj kolejne fronty atmosferyczne przynoszą przeważające zachmurzenie, sporo opadów i porywisty wiatr.
Pierwszą wyraźną oznaką zbliżającej się poprawy aury będzie gwałtowny wzrost ciśnienia - między piątkiem a niedzielą (4-6 września) skoczy ono od 15 hPa na południu do nawet 25 hPa na północy Polski. Wcześniej jednak popada w całym kraju. Najsilniejsze ulewy oraz burze pojawią się w piątek (4 września) w województwach północnych.
Silny wiatr osiągnie w porywach do 60-70 km/h, a nad samym morzem do 80-90 km/h, wywołując sztorm na Bałtyku.
Mimo opadów temperatura zacznie stopniowo rosnąć. Do soboty (5 września) włącznie na południu, wschodzie i w centrum termometry wskażą od 23 do 27 stopni. Chłodniej pozostanie jedynie na północy i północnym zachodzie (od 15 do 19 stopni).
Słońce i fala gorąca od 6 września
Zapowiadany gigantyczny układ wysokiego ciśnienia, którego źródło znajduje się tysiące kilometrów od Polski w rejonie portugalskich wysp, w ciągu zaledwie trzech dni rozciągnie się na większość obszaru kontynentu.
Jak podaje portal TwojaPogoda.pl, wyż dotrze do Polski w niedzielę (6 września) i od razu rozpogodzi niebo nad zachodnimi oraz południowymi województwami. W poniedziałek i wtorek (7-8 września) słonecznie i bez opadów będzie już w całym kraju.
Wraz ze słońcem nadejdzie bardzo szybki wzrost temperatur. We wtorek (8 września), niemal wszędzie zanotujemy powyżej 25 stopni, a na południu od 25 do 30 stopni w cieniu. W środę (9 września), późny upał utrzyma się jeszcze na południowym wschodzie.
Gwałtowne ochłodzenie w drugiej połowie tygodnia
Słoneczna i gorąca aura nie zagości u nas na stałe. Jak pisze TwojaPogoda.pl, od połowy tygodnia nadejdzie kolejny front atmosferyczny, który sprowadzi opady deszczu oraz spływ powietrza polarnego.
Ochłodzenie mocno da się w kość mieszkańcom południa, wschodu i centrum kraju. W strugach ciągłego deszczu termometry pokażą tam nie więcej niż od 12 do 15 stopni, przynosząc ponowny, wyraźny podmuch jesieni.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
