Gwałtowne burze i grad. IMGW wskazuje cztery zagrożone województwa
Polska znajdzie się pod wpływem specyficznego układu barycznego. Pogodę nad Europą Środkową kształtuje potężny wyż stacjonujący nad Szetlandami oraz niż znad Rosji, co powoduje napływ wilgotnego powietrza polarnomorskiego. Synoptycy IMGW wytypowali regiony o najwyższym prawdopodobieństwie wystąpienia niebezpiecznych zjawisk konwekcyjnych. Zagrożone są przede wszystkim cztery województwa:
- lubelskie,
- śląskie,
- opolskie,
- małopolskie.
W tych rejonach energia chwiejności atmosferycznej osiągnie wartości do 1000-1400 J/kg. Z powodu słabego przepływu powietrza komórki burzowe będą przemieszczać się powoli. Towarzysząca im wysoka wodność troposfery sprawi, że sumy opadów na południowym wschodzie kraju mogą lokalnie sięgać aż 30 mm, prowadząc do punktowych podtopień. Podczas wyładowań porywy wiatru osiągną prędkość do 65 km/h.
Prognoza opadów i zachmurzenia dla poszczególnych regionów
Warunki pogodowe we wtorek będą mocno zróżnicowane w zależności od części kraju. W ciągu dnia przeważać ma zachmurzenie umiarkowane i duże, jednak sytuacja zacznie się poprawiać na północnym zachodzie.
- Północ, północny zachód oraz Wielkopolska: W tych rejonach (w tym na Pomorzu, Warmii, Mazurach, Podlasiu i Kujawach) poranne, słabe opady deszczu szybko zanikną. W drugiej części dnia wystąpią wyraźne przejaśnienia i rozpogodzenia, a aura pozostanie stabilna i sucha.
- Centrum, południe i wschód kraju: Tutaj chmury utrzymają się przez większość dnia. Przelotne opady deszczu będą występować okresowo, a w godzinach popołudniowych rozwiną się wspomniane burze. W centrum i na północnym wschodzie prognozowana wysokość opadów wynosi do 15 mm.
Szczegółowa prognoza temperatury. Ile stopni wskażą termometry w miastach?
Wtorek przyniesie duże rozbieżności termiczne pomiędzy regionami. Najcieplej będzie w pasie centralnym i zachodnim, natomiast najchłodniejsze masy powietrza odczują mieszkańcy wybrzeża oraz terenów górskich. Maksymalne wartości temperatur dla poszczególnych miast wojewódzkich i kluczowych regionów:
- Kraków, Warszawa, Łódź, Katowice: do 28 stopni Celsjusza,
- Dolny Śląsk, Opolszczyzna, Wielkopolska, Ziemia Lubuska: od 27 do 28 stopni Celsjusza,
- Gorzów Wielkopolski, Poznań, Szczecin, Opole: 26 stopni Celsjusza,
- Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Rzeszów, Wrocław, Zielona Góra: 25 stopni Celsjusza,
- Kielce, Suwałki, Toruń, Olsztyn, Lublin: od 23 do 24 stopni Celsjusza,
- Koszalin: 22 stopnie Celsjusza,
- Gdańsk oraz pas nadmorski: 21 stopni Celsjusza,
- Obszary podgórskie Karpat (Podhale, Bieszczady): od 18 do 20 stopni Celsjusza.
Wiatr w większości kraju będzie słaby i umiarkowany, wiejący z kierunków północnych. Silniejsze podmuchy wystąpią jedynie w rejonie burz oraz w wyższych partiach Sudetów. Powrót pełnego, stabilnego lata i powszechnych upałów IMGW prognozuje od środy, 15 lipca.
Trudne warunki w nocy. Gęste mgły ograniczą widzialność do 300 metrów
Noc z wtorku na środę (14/15 lipca) nie przyniesie natychmiastowego uspokojenia aury. W centralnej i południowej Polsce nadal utrzyma się duże zachmurzenie z przelotnymi opadami deszczu oraz lokalnymi, zanikającymi burzami (prognozowana suma opadów do 20 mm). Poważnym utrudnieniem, szczególnie dla kierowców, staną się nocne i poranne mgły radiacyjne. Będą one powstawać lokalnie na północnym wschodzie oraz południowym wschodzie kraju, ograniczając widzialność miejscami do zaledwie 300 metrów. Temperatura minimalna w nocy wyniesie przeważnie od 13 do 16 stopni Celsjusza. Najchłodniej będzie na Podhalu oraz na Pojezierzu Pomorskim, gdzie słupki rtęci spadną do 11 stopni Celsjusza. Wiatr pozostanie słaby, na południu okresami zmienny, z silniejszymi porywami wyłącznie w strefie opadów burzowych.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
