Niebezpieczne zjawiska. Czy grozi nam trąba powietrzna?
Atmosfera nad Polską staje się skrajnie niestabilna, co potwierdzają ostatnie doniesienia z regionów. Na Opolszczyźnie odnotowano już poważne zniszczenia, które mogły być wynikiem lokalnej trąby powietrznej. Cyklon Ulf oraz przechodząca przez kraj strefa frontowa oddzielająca chłodne masy powietrza na zachodzie od rozgrzanego wschodu tylko potęgują to zagrożenie. Niedzielne burze konwekcyjne mogą przynieść kolejne dynamiczne i niebezpieczne zjawiska, dlatego warto śledzić alerty pogodowe dla swojej okolicy.
Zderzenie wyżu z niżem. Sytuacja baryczna nad Polską
Polska znalazła się w kleszczach dwóch potężnych układów pogodowych. Z jednej strony dominuje obszar obniżonego ciśnienia związany z niżem znad północnej Europy. Z drugiej strony - od południowego zachodu - stopniowo zaczyna zaznaczać się zbawienny wpływ wyżu znad Atlantyku. To właśnie to starcie mas powietrza odpowiada za potężny podział kraju na strefę deszczową oraz słoneczną.
Deszcz i alerty burzowe. Gdzie załamanie pogody?
Niedziela upłynie pod znakiem dynamicznej aury. Nad krajem dominować będzie strefa frontowa rozdzielająca chłodne masy powietrza na zachodzie od ciepłego frontu na wschodzie. Szczególnie niebezpiecznie zrobi się w okolicach południa. Gwałtowne chmury konwekcyjne przyniosą ulewy i burze. Największe ryzyko wystąpienia załamania pogody prognozowane jest dla województw:
- warmińsko-mazurskiego,
- podlaskiego,
- lubelskiego,
- podkarpackiego.
W trakcie wyładowań spadnie lokalnie od 5 do 15 l/mkw. deszczu, a porywy wiatru osiągną prędkość nawet do 55-60 km/h. Na tych obszarach warunki biometeorologiczne będą skrajnie niekorzystne, wywołując senność i spadek koncentracji. Wilgotność powietrza na północnym zachodzie sięgnie aż 80 procent.
Pogodowy podział Polski. Ile stopni w Twoim mieście?
Mimo deszczowych chmur, niedziela w wielu regionach będzie bardzo ciepła. Najwyższe wartości na termometrach zobaczą mieszkańcy Polski południowo-zachodniej oraz północno-wschodniej. Prognoza temperatury maksymalnej dla regionów:
- Dolny Śląsk i Ziemia Lubuska: Najcieplejszy i najspokojniejszy region niedzieli. Tutaj bez opadów, dużo słońca i od 24 do nawet 25 stopni Celsjusza.
- Centrum kraju (Łódź, Warszawa): Stabilne 21 do 23 stopni Celsjusza z okresowym zachmurzeniem i przelotnymi opadami deszczu.
- Północny wschód (Suwałki, Białystok): Przedburzowy upał. Termometry wskażą tam lokalnie nawet 26 do 27 stopni Celsjusza, jednak w trakcie nawałnic temperatura gwałtownie spadnie do 17 stopni Celsjusza.
- Pas nadmorski (Gdańsk, Koszalin): Najchłodniejsza strefa. Napływ rześkiego powietrza ograniczy wskazania termometrów do 16-18 stopni Celsjusza.
Szczegółowa prognoza dla województw. Gdzie parasol będzie niezbędny?
- Pomorskie i zachodniopomorskie: Zachmurzenie małe i umiarkowane, nad samym morzem chłodniej (16-18 stopni Celsjusza), w Szczecinie do 20 stopni Celsjusza. Wiatr słaby, zachodni.
- Wielkopolskie, lubuskie i kujawsko-pomorskie: Ciepło, od 21 do 24 stopni Celsjusza. Więcej chmur i przelotny deszcz możliwe są jedynie na wschodnich krańcach tego obszaru (okolice Torunia i Bydgoszczy).
- Mazowieckie, łódzkie i lubelskie: Dużo chmur z przejaśnieniami i przelotne opady deszczu. Termometry w Warszawie, Łodzi i Lublinie wskażą stabilne 20-21 stopni Celsjusza.
- Małopolskie, świętokrzyskie i podkarpackie: Zachmurzenie umiarkowane, miejscami duże. Na wschodzie regionu przelotny deszcz. Kraków i Kielce odnotują 21-22 stopnie Celsjusza, w Zakopanem chłodniej - do 18 stopni Celsjusza.
Co przyniesie noc? Mgły zablokują drogi
Noc z niedzieli na poniedziałek przyniesie uspokojenie w atmosferze, ale kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność. Nad ranem w całym kraju lokalnie uformują się gęste mgły radiacyjne, które ograniczą widzialność na drogach zaledwie do 400 metrów. Temperatura minimalna w nocy spadnie do 7-8 stopni Celsjusza w rejonach podgórskich Karpat oraz na północy, do około 13 stopni Celsjusza na Dolnym Śląsku. Wiatr będzie słaby i zmienny, ułatwiając kumulację wilgoci przy gruncie.