Nad Europą Środkową doszło do zderzenia potężnych układów barycznych - cyklonu Ulf oraz wyżu Boris. Choć w czwartek, 28 maja 2026 roku słońca w wielu regionach nie zabraknie, to temperatura drastycznie spadnie. Z powodu silnego wiatru ochłodzenie będzie wyjątkowo dotkliwe. Rolnicy i działkowcy muszą natychmiast zabezpieczyć swoje uprawy przed stratami.
Pogoda w czwartek, 28 maja 2026 roku. Słońce, przeszywający wiatr i lokalny deszcz
W czwartek Polska znajdzie się pod wpływem rozbudowującego się wyżu Boris znad Morza Północnego, który zacznie rywalizować z pochmurnymi niżami ze wschodu kontynentu. Taki układ zapewni nam sporo pogodnego nieba, ale jednocześnie otworzy korytarz dla arktycznego chłodu.
- Zachód kraju: Przewaga bezchmurnego nieba i najcieplejsze powietrze.
- Centrum i wschód: Okresami, zwłaszcza po południu, rozwinie się więcej chmur.
- Wschodnia granica: Możliwe lokalne, przelotne opady deszczu (głównie w pasie przygranicznym, sumarycznie do 5 litrów na metr kwadratowy).
Uwaga na silny wiatr! Przeszywające porywy z kierunków północnych i północno-zachodnich skutecznie obniżą temperaturę odczuwalną. Najsilniej wiać będzie w centrum oraz na północnym wschodzie i w górach, gdzie porywy wiatru osiągną 60-65 kilometrów na godzinę.
Termometry oszaleją. Zobacz temperatury dla miast
Maksymalne wartości na termometrach w większości kraju nie przekroczą bariery 20 stopni Celsjusza. Najchłodniej będzie na biegunie zimna - na Podlasiu i Suwalszczyźnie. Oto prognozowane wartości dla stolic województw i głównych miast:
- Suwałki: 16 stopni Celsjusza,
- Białystok: 17 stopni Celsjusza,
- Koszalin: 17 stopni Celsjusza,
- Olsztyn: 18 stopni Celsjusza,
- Gdańsk, Lublin: 19 stopni Celsjusza,
- Warszawa, Kraków, Łódź, Kielce, Rzeszów: 20 stopni Celsjusza,
- Bydgoszcz, Katowice, Opole, Gorzów Wielkopolski, Szczecin, Toruń: 21 stopni Celsjusza,
- Wrocław, Poznań, Zielona Góra: 22 stopnie Celsjusza.
Lodowata noc z przymrozkami. Wyjątkowo rzadka anomalia w maju
Prawdziwe niebezpieczeństwo nadejdzie w nocy z czwartku na piątek oraz w kolejnych porankach. Arktyczne powietrze w połączeniu z nocnymi rozpogodzeniami doprowadzi do gwałtownego wypromieniowania ciepła. Prognozy anomalii temperatury wskazują wartości aż o 3 do 11 stopni Celsjusza poniżej normy wieloletniej. W kotlinach górskich, na Przedgórzu Sudeckim i Podhalu standardowa temperatura na wysokości 2 metrów spadnie do zaledwie 2 stopni Celsjusza. Na Podkarpaciu, w Małopolsce, Świętokrzyskim, Dolnośląskim oraz Lubuskiem termometry wskażą 3-4 stopnie Celsjusza. Wietrzna aura na wschodzie (od Mazowsza, przez Podlasie, po Mazury) paradoksalnie uratuje te regiony przed najgłębszym spadkiem - tam noc przyniesie około 7-9 stopni Celsjusza na plusie.
Mróz przy gruncie uszkodzi uprawy
Przygruntowe przymrozki o tej porze roku na nizinach to zjawisko ekstremalne i niezwykle rzadkie. Pomiary tuż przy ziemi wykażą ujemne wartości. Temperatura spadnie lokalnie do minus 1, a nawet minus 3 stopni Celsjusza. Z uwagi na zaawansowaną wegetację, fala ochłodzenia stanowi bezpośrednie zagrożenie dla rolnictwa i ogrodnictwa. Na przemarznięcie narażone są w szczególności:
- Kwitnące krzewy truskawek.
- Sadzonki pomidorów i ogórków w gruncie.
- Młode pędy warzyw i roślin ozdobnych.
Plantatorzy i działkowcy powinni pilnie zastosować agrowłókninę lub uruchomić systemy zraszania w celu ochrony upraw.
Co czeka nas w weekend? Prognoza długoterminowa
Chłodny front i ryzyko przygruntowych przymrozków potrwają w Polsce od 28 do 30 maja. Jak wyglądają prognozy na nadchodzący weekend?
- Sobota: Rośnie szansa na potrzebne opady deszczu na sporym obszarze kraju. Spadki temperatur zaczną powoli łagodnieć.
- Niedziela: Najnowsze wyliczenia modeli numerycznych ograniczają opady. Niedziela zapowiada się na ogół sucho. Zagrzmieć i popadać może jedynie na krańcach południowych, ze szczególnym uwzględnieniem powiatów przygranicznych.
Dobra wiadomość jest taka, że ten zimny incydent nie potrwa długo. Już na przełomie maja i czerwca kierunek wiatru ulegnie zmianie, a do Polski powróci wyczekiwane ocieplenie. Wszystko wskazuje na to, że będą to ostatnie tak silne przymrozki przed pełnym sezonem letnim.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
