Co przyniesie cyklon Ulf? Nadchodzi załamanie pogody
Dotychczasowa blokada wyżowa, która gwarantowała nam stabilną aurę, właśnie zostaje przełamana. Sobota upłynie pod znakiem dynamicznego frontu atmosferycznego związanego z niżem skandynawskim. Do kraju szerokim strumieniem napłynie chłodniejsze powietrze z wysokich szerokości geograficznych. Efekt? Czeka nas duże i całkowite zachmurzenie, a nad Polską uformują się niebezpieczne chmury cumulonimbus. Przyniosą one ulewy konwekcyjne, lokalny grad oraz gwałtowne burze, które mogą przybierać formę struktur wielokomórkowych, a nawet niszczycielskich superkomórek.
Gdzie zagrzmi w sobotę? Oto strefa największego zagrożenia
Front burzowy będzie przemieszczał się z zachodu na wschód kraju. Strefa niebezpiecznych zjawisk zacznie się uaktywniać już po południu.
- Główny pas uderzenia: Największe ryzyko wystąpienia silnych burz prognozowane jest w centralnym pasie Polski - od Kujaw, przez Łódź, aż po Śląsk i Małopolskę.
- Intensywność opadów: W czasie burz lokalnie może spaść od 15 do nawet 25 litrów wody na metr kwadratowy (15-25 mm), co stwarza ryzyko podtopień.
- Niszczycielski wiatr: Standardowe porywy wiatru wyniosą do 70-75 km/h. Najbardziej niebezpiecznie będzie jednak w górach - w Sudetach wiatr w porywach może osiągnąć aż do 90 km/h.
- Gdzie będzie spokojnie? Przelotne opady ominą jedynie północno-wschodnie krańce Polski, gdzie rozpogodzenia utrzymają się najdłużej.
Ile będzie stopni? Sprawdź prognozę temperatury na 30 maja
Termometry w całym kraju pokażą bardzo zróżnicowane wartości. Najwyższych temperatur mogą spodziewać się mieszkańcy zachodnich regionów, gdzie po południu zacznie się już rozpogadzać. Oto szczegółowa prognoza dla miast wojewódzkich i kluczowych regionów:
- Wrocław: 25 stopni Celsjusza,
- Poznań, Opole, Zielona Góra: 24 stopnie Celsjusza,
- Szczecin, Bydgoszcz, Toruń, Gorzów Wlkp.: 23 stopnie Celsjusza,
- Warszawa, Białystok, Katowice: 22 stopnie Celsjusza,
- Łódź, Olsztyn, Suwałki: 21 stopni Celsjusza,
- Gdańsk, Kraków, Lublin, Kielce: 20 stopni Celsjusza,
- Rzeszów, Koszalin: 19 stopni Celsjusza,
- Strefa nadmorska i Podhale: od 14 do 17 stopni Celsjusza (tutaj chłód będzie najbardziej odczuwalny).
Co wydarzy się w nocy?
Noc z soboty na niedzielę przyniesie stopniowe uspokojenie aury na zachodzie kraju – tam niebo zacznie się wypogadzać. Inaczej sytuacja będzie wyglądać na południowym wschodzie Polski. W tych regionach wciąż utrzyma się gruba warstwa chmur z przelotnymi opadami deszczu oraz zanikającymi, ale wciąż elektrycznymi burzami (z opadami do 15 mm i wiatrem do 60 km/h).Temperatura minimalna w nocy wyniesie od 10 do 13 stopni Celsjusza w większości kraju. Najcieplej będzie na Pomorzu Zachodnim (około 15 stopni Celsjusza), a najchłodniej tradycyjnie w rejonach podgórskich (na Podhalu około 8 stopni Celsjusza). Synoptycy uspokajają jednak, że to gwałtowne ochłodzenie jest tylko chwilowe. Modele numeryczne jednoznacznie wskazują, że początek czerwca przyniesie powrót fali gorącego, a wręcz upalnego powietrza zwrotnikowego.