Początek meteorologicznego przełomu w środę, 25 marca

Proces pogarszania się warunków pogodowych rozpocznie się w środę, 25 marca, kiedy to przez terytorium Polski, z zachodu na wschód, zacznie przemieszczać się front atmosferyczny związany z niżem. W pierwszej części dnia opady deszczu wystąpią w regionach zachodnich i północnych, by w godzinach popołudniowych objąć centrum oraz południe, a wieczorem dotrzeć do dzielnic wschodnich. Będzie to zarazem ostatnia doba z relatywnie wysokimi wartościami na termometrach, oscylującymi w granicach od 12 do 15 stopni Celsjusza. Towarzyszyć im będzie gwałtowny wzrost siły wiatru, zapowiadający nadchodzące ochłodzenie.

Reklama

Intensywne opady śniegu w regionach górskich

Kluczowy moment zmiany nastąpi w nocy ze środy na czwartek, gdy temperatura znacząco spadnie. W województwach śląskim, małopolskim i podkarpackim deszcz zacznie przechodzić w śnieg. Szczególnie trudne warunki zapanują na terenach podgórskich i w górach, gdzie intensywne opady białego puchu utrzymają się aż do sobotniego poranka, 28 marca. Prognozy przewidują, że u podnóża gór pokrywa śnieżna może osiągnąć do 10 centymetrów, natomiast w wysokich partiach Tatr czy Beskidów przyrost pokrywy wyniesie od 30 do nawet 50 centymetrów. W pozostałych częściach kraju po przejściu frontu niebo przejaśni się, co zapewni suchy i słoneczny piątek oraz sobotę, jednak przy znacznie niższych temperaturach nieprzekraczających 12 stopni.

Kolejna fala zimna i przymrozki pod koniec marca

Reklama

Dalsza degradacja pogody przewidywana jest na poniedziałek, 30 marca, kiedy to nastąpi kolejna fala arktycznego powietrza. Wartości wskazywane przez termometry spadną najpierw poniżej 10 stopni, a w kolejnych dniach nawet poniżej 5 stopni Celsjusza. Noce i poranki przyniosą przymrozki, co przy występujących opadach deszczu ze śniegiem i śniegu doprowadzi do niebezpiecznych oblodzeń na drogach i chodnikach. Choć dzienna operacja słoneczna będzie powodować topnienie nocnego opadu, lokalnie może utworzyć się kilkucentymetrowa warstwa śniegu. Sytuację pogorszą duże wahania ciśnienia wywołane przez kolejne niże, co przełoży się na bardzo silny, porywisty wiatr o sile wichury, mogący powodować uszkodzenia infrastruktury.

Prognoza pogody na Wielkanoc i niskie temperatury

Długoterminowe modele meteorologiczne nie przynoszą optymistycznych wieści dla osób planujących świąteczne spacery. Niestabilna aura, charakteryzująca się przelotnymi opadami różnego typu, silnymi podmuchami wiatru oraz bardzo niskimi temperaturami, ma utrzymać się również w trakcie Świąt Wielkanocnych. W najcieplejszych momentach dnia słupki rtęci mogą nie przekroczyć granicy 5 stopni Celsjusza, co sprawi, że tegoroczna Wielkanoc upłynie w atmosferze zdecydowanie bardziej zimowej niż wiosennej. Polska pozostanie w zasięgu kapryśnej i surowej aury przez co najmniej kilkanaście najbliższych dni.