Choć przysłowie oznajmia, że to kwiecień jest miesiącem zmiennej aury, my tego: kwiecień plecień bo przeplata, trochę zimy trochę lata – doświadczymy już teraz, w ostatnim tygodniu marca.
Pogorszenie pogody z wtorku na środę: atak aury z dwóch stron
Co gorsze, załamanie pogody nadciąga z dwóch stron – znad Atlantyku i znad Zatoki Genueńskiej od południa.
Pierwszy front sprowadza pogorszenie pogody nad północno-zachodnią Polskę. Będą to przede wszystkim gwałtowne ulewy, silne wiatry oraz przymrozki. Drugi zaatakuje południe Polski i to w sposób zróżnicowany. Na terenach górskich i podgórskich spadnie śnieg, a dotychczasowe przymrozki zamienią się w oblodzenia dróg, znacznie utrudniające komunikację. Bardziej na północ zamiast śniegu będą bardzo intensywne opady deszczu.
Na dodatek, opady będą długotrwałe i tylko w miarę duża suchość atmosfery sprawi, że nie zagrożą podtopieniami a być może nawet lokalnymi powodziami.
Prognoza pogody na ostatnie dni marca: przymrozki w całej Polsce
Choć Polskę centralną w większości ominą opady deszczu i śniegu, to już zachmurzenie oraz nadranne przymrozki staną się rzeczywistością niemal wszędzie.
Po dzisiejszych – wtorek 24.03.2026 r. kiedy to najmocniejsze obejmowały południową Polskę do pasa woj. świętokrzyskie i lubelskie włącznie, w środę i czwartek najgroźniejsze będą w woj. śląskim i małopolskim, by na koniec tygodnia – w związku z ochłodzeniem północno-zachodniej Polski objąć przede wszystkim województwo zachodniopomorskie i pomorskie.
Natomiast postępujące ochłodzenie na zachodzie Polski w piątek przejawi się intensywnymi opadami śniegu w Polsce południowo-zachodniej, obejmując w trybie alertów województwa: dolnośląskie i opolskie.