- Co dzieje się teraz w pogodzie nad Europą?
- Śnieg i mróz nie znikną od razu
- Ocieplenie coraz bliżej. Temperatury pójdą w górę
- Możliwy zwrot w pogodzie już w piątek 16 stycznia
- Co może przynieść wyż ze wschodu?
Co dzieje się teraz w pogodzie nad Europą?
Obecna sytuacja baryczna nad Europą ulega zmianie. Niże odpowiedzialne za śnieżyce i silny mróz przesuwają się na północ i zachód kontynentu, natomiast wyże coraz częściej lokują się na wschodzie i południu. To otwiera drogę do napływu łagodniejszego atlantyckiego powietrza, które zaczyna docierać także nad Polskę.
To właśnie ten proces odpowiada za stopniowy wzrost temperatur, zmniejszanie się i stopniowe ustępowanie całodobowego mrozu.
Śnieg i mróz nie znikną od razu
Choć ocieplenie staje się coraz bardziej prawdopodobne, zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. W wielu regionach, szczególnie na wschodzie i północnym wschodzie kraju, nocami wciąż możliwe są ujemne temperatury, a miejscami także opady śniegu.
W okresie przejściowym (14, 15 stycznia) trzeba liczyć się z opadami śniegu, przechodzącymi w deszcz ze śniegiem, a co za tym idzie lokalną marzącą mżawką, gołoledzią i śliskimi drogami oraz chodnikami.
Ocieplenie coraz bliżej. Temperatury pójdą w górę
Z aktualnych prognoz wynika, że 14 i 15 stycznia w wielu regionach Polski temperatury w ciągu dnia będą dodatnie, zwłaszcza na zachodzie, południu i w centrum kraju. Lokalnie możliwe są wartości sięgające kilku stopni powyżej zera, a w rejonach podgórskich ocieplenie może być jeszcze wyraźniejsze. Jednocześnie wzrost temperatur oznacza topnienie zalegającego śniegu, wzrost zachmurzenia i często opady deszczu zamiast śniegu.
Możliwy zwrot w pogodzie już w piątek 16 stycznia
Jak czytamy w serwisie twojapogoda.pl, zarówno amerykański, jak i europejski model pogodowy sygnalizują, że w piątek 16 stycznia, może dojść do istotnej zmiany cyrkulacji atmosferycznej nad Europą. Chodzi o rozwijający się potężny wyż ze wschodu, który stopniowo zaczyna zmierzać w kierunku Europy Środkowej, w tym Polski.
Jeśli ten scenariusz się sprawdzi, oznaczałoby to zablokowanie napływu łagodnego powietrza atlantyckiego i przejęcie kontroli nad pogodą przez wyż wschodni. Taka sytuacja sprzyja stabilnej, ale bardzo zimnej aurze.
Co może przynieść wyż ze wschodu?
Wyż wschodni może przynieść do Polski rozpogodzenia i bezchmurne niebo, bez opadów śniegu, ale jednocześnie gwałtowny spadek temperatur, zwłaszcza nocami. W takim wariancie mróz mógłby się znacznie nasilać, szczególnie na wschodzie kraju i w rejonach podgórskich. Nocami temperatury mogłyby ponownie spadać do -15 stopni, a lokalnie nawet -20, przy bardzo niskiej temperaturze odczuwalnej.
Charakterystyczne dla tego typu układu barycznego jest to, że zima ma wtedy "suchy charakter". Oznacza to, że mimo silnego mrozu nie pojawiają się intensywne opady śniegu, a dominują pogodne, mroźne dni i bardzo zimne noce. To pogoda szczególnie groźna dla ogrodników, ponieważ brak pokrywy śnieżnej powoduje, że wszystkie drzewa i krzewy są bardziej narażone na działanie silnego mrozu.
Czy ten scenariusz jest pewny?
Meteorolodzy podkreślają, że prognozy długoterminowe obarczone są niepewnością, a kluczowe będzie to, czy wyż rzeczywiście zdoła przesunąć się na zachód i utrzymać nad Europą Środkową. Na razie jest to jeden z możliwych wariantów, który będzie się jeszcze zmieniał wraz z kolejnymi aktualizacjami modeli pogodowych.
Jeśli jednak taki scenariusz się potwierdzi, końcówka stycznia mogłaby przynieść powrót silnych mrozów, choć bez typowo śnieżnej zimowej aury.