Środa pożegnała nas gęstymi chmurami, ale czwartek zapowiada się zupełnie inaczej. Polska dostaje się pod wpływ stabilnego układu wyżowego. Oznacza to jedno: koniec z ponurą, szarą aurą i powrót słońca. Niestety, bezchmurne niebo w nocy doprowadzi do tzw. radiacyjnego wypromieniowania ciepła. Efekt? Gwałtowny spadek temperatur i powrót przymrozków.
Uwaga na drogach. Gęste mgły i "czarny lód" o poranku
Najtrudniejsze warunki atmosferyczne wystąpią między godziną 02:00 a 08:00 rano. Wytworzą się wtedy gęste mgły, które lokalnie ograniczą widoczność zaledwie do 100 metrów. Co gorsza, przy temperaturze spadającej przy gruncie do minus 2 stopni Celsjusza, a nawet minus 4 stopni Celsjusza, osiadająca wilgoć zacznie natychmiast zamarzać. Kierowcy wyjeżdżający rano do pracy muszą uważać na czarny lód - wyjątkowo śliską, niewidoczną warstwę lodu na asfaltowych drogach.
Prognoza pogody dla Warszawy. Kiedy wyjdzie słońce?
Mieszkańcy stolicy (szczególnie rejonów Woli i Śródmieścia) doświadczą w czwartek pełnego spektrum jesiennej aury:
- Mroźny poranek: Do godziny 08:00 temperatura w Warszawie spadnie do minus 2 stopni Celsjusza (odczuwalna nawet do minus 4 stopni Celsjusza).
- Słoneczny przełom dnia: Już od godziny 10:00 niebo zacznie się szybko wypogadzać. Między 11:00 a 16:00 czeka nas piękne, bezchmurne słońce.
- Temperatura maksymalna: Termometry w stolicy wskażą po południu 8 stopni Celsjusza. Dzięki słabemu wiatrowi z zachodu (do 13 km/h) odczucie chłodu w pełnym słońcu nie będzie dotkliwe.
Gdzie w Polsce będzie najcieplej? Zaskakujące różnice temperatur
Czwartkowe popołudnie podzieli Polskę na cieplejszy zachód i zdecydowanie chłodniejsze rejony górskie:
- Najcieplejszy region: Pomorze, Kujawy oraz Dolny Śląsk. Tam mieszkańcy zobaczą na termometrach nawet 11 stopni Celsjusza.
- Polska centralna: W Łodzi, Warszawie i Poznaniu stabilne 8 do 9 stopni Celsjusza.
- Biegun zimna: Podhale i obszary podgórskie. Tam temperatura maksymalna zatrzyma się na zaledwie 4 stopniach Celsjusza, a w wyższych partiach Tatr i Karkonoszy mróz utrzyma się przez całą dobę.
Co przyniesie weekend? Zgniły wyż już czai się na horyzoncie
Piękna, słoneczna aura utrzyma się jeszcze w piątek. Warto wykorzystać te chwile na spacery, ponieważ prognozy na weekend (7-8 listopada) zapowiadają powrót tzw. zgniłego wyżu. Słońce ponownie schowa się za niskimi chmurami warstwowymi, a z nieba zacznie lecieć nieprzyjemna, jesienna mżawka. Towarzyszyć nam będą stałe, niskie temperatury w granicach 5-7 stopni Celsjusza.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością dziennikarstwo 2.0) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka fotografii, podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/anna-kot-spyra-04061b18b/
