Przejściowy powrót lata. Termometry na chwilę oszaleją
Zanim jednak nadejdzie arktyczna zimnica, czeka nas chwilowy, zaskakujący zwrot akcji. Już w nowym tygodniu nad Polską rozbuduje się potężny wyż, który zaciągnie do nas bardzo ciepłe masy powietrza z południa Europy. Słońca nie zabraknie, a słupki rtęci poszybują gwałtownie w górę. Na zachodzie, południu oraz wschodzie kraju możemy zobaczyć na termometrach nawet od 23 do 28 stopni Celsjusza. Będzie to jednak ostatnie, bardzo złudne tchnienie mijającego lata.
Arktyczny cios i nocne przymrozki. Trzeba będzie włączyć ogrzewanie
Ta sielanka zakończy się gwałtownie wraz z początkiem ostatniej dekady września. Cyrkulacja powietrza zmieni się o 180 stopni i do Polski z impetem wkroczy zimne powietrze prosto z północy. Skutki tej zmiany odczujemy natychmiast:
- Drastyczny spadek temperatur: W najchłodniejszych momentach dnia termometry wskażą zaledwie 10-12 stopni Celsjusza.
- Zimne noce: W wielu regionach nocne wartości spadną niebezpiecznie poniżej 5 stopni Celsjusza.
- Przymrozki: Przy gruncie temperatura spadnie poniżej zera, co przyniesie pierwszy jesienny szron.
- Silny wiatr i deszcz: Fronty atmosferyczne i dynamiczne niże przyniosą porywisty wiatr, który drastycznie obniży temperaturę odczuwalną.
Najtrudniejsza sytuacja czeka mieszkańców południowej i wschodniej Polski. To tam chłód da się we znaki najbardziej. Przenikliwe zimno wdzierające się do domów sprawi, że dla wielu osób włączenie pieców i kaloryferów stanie się absolutną koniecznością.
Kierowcy, uwaga na poranki. Czas wyciągnąć skrobaczki
Zaskoczeni mogą być także właściciele samochodów. Podczas pogodnych nocy na autach zacznie pojawiać się szron. Przed końcem września poranne skrobanie szyb w niektórych częściach kraju może stać się nową, uciążliwą rutyną. Warto wyciągnąć zimowe akcesoria z motoryzacyjnego schowka nieco wcześniej, by nie dać się zaskoczyć o świcie.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
