Wykorzystajmy ostatnie chwile ze słońcem
Przed nami ostatnie godziny spokojnej, wakacyjnej aury. Czwartek oraz pierwsza połowa piątku upłyną pod znakiem pogodnego nieba na obszarze całego kraju - od wybrzeża Bałtyku aż po górskie szczyty. Dodatkowo czeka nas silne uderzenie ciepła. Termometry w wielu regionach, szczególnie na zachodzie i południu Polski, bez problemu przekroczą barierę 25 stopni Celsjusza. Warto jednak pamiętać, że to tylko cisza przed zbliżającą się nawałnicą.
Piątkowy wieczór przyniesie zmianę. Front uderzy od zachodu
Dynamika w atmosferze drastycznie wzrośnie w piątkowe popołudnie oraz w noc z piątku na sobotę. Nad nasze województwa znad Niemiec i Czech nasunie się strefa frontowa. Załamanie pogody w pierwszej kolejności odczują mieszkańcy trzech obszarów:
- Województw zachodnich,
- Centrum kraju,
- Pomorza wraz z Żuławami.
Niebo szybko pokryje się gęstymi chmurami deszczowymi. Najgorsze scenariusze prognozowane są na noc – to wtedy może uformować się rozległy układ burzowy, przemieszczający się na północny wschód. Miejscami opady będą miały charakter nawalny.
Weekendowa pogoda podzieli Polskę na pół
W sobotę front burzowy będzie kontynuował swoją wędrówkę na wschód i południowy wschód kraju. Tamtejsi mieszkańcy muszą przygotować się na grad, ulewny deszcz i silne porywy wiatru, choć impet burz powinien już nieco słabnąć. W tym samym czasie w zachodniej i centralnej Polsce aura szybko się poprawi - zza chmur wyjrzy słońce. Niedziela przyniesie chwilowe wytchnienie. Większość kraju odpocznie od niebezpiecznych zjawisk, a przelotne opady wystąpią jedynie lokalnie.
Gdzie spadnie najwięcej deszczu? Prognoza 10-dniowa
Prawdziwy maraton z niespokojną aurą czeka nas na przełomie sierpnia i września. Już w poniedziałek uderzy kolejny front z porcją silnych opadów. Po wtorkowej poprawie pogody, druga połowa przyszłego tygodnia przyniesie regularne i cykliczne fale opadów oraz burz. Uśrednione mapy opadów na najbliższą dekadę wyraźnie wskazują regiony, które przyjmą najwięcej wody:
- Północ kraju: To tam sytuacja będzie najpoważniejsza. Modele przewidują sumy opadów rzędu 40-50 mm, a lokalnie nawet wyższe.
- Pas centralny i zachodni: Prognozowany jest stabilny opad w granicach 20-40 mm.
- Południowy wschód: Ten rejon ucierpi najmniej - spadnie tam zaledwie od 10 do 20 mm wody.
Wszystko wskazuje na to, że początek meteorologicznej jesieni przywita nas wyjątkowo kapryśną i dynamiczną aurą. Sytuacja baryczna jest zmienna, dlatego warto śledzić codzienne aktualizacje komunikatów pogodowych.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
