Dziennik.pl logo

Bałtyk pochłonie Żuławy? Pokazali mapę Polski na 2100 rok. Część kraju może trwale zniknąć

Polska, mapa, Europa
Bałtyk pochłonie Żuławy? Przerażająca mapa Polski na 2100 rok/ShutterStock
Północne rejonu Polski stoją przed wyzwaniem, które w perspektywie nadchodzących dekad może całkowicie zmienić mapę hydrograficzną i gospodarczą kraju. Jak informuje portal TwojaPogoda.pl, zaprezentowane symulacje poziomu mórz na rok 2100 wskazują na ryzyko trwałego zatopienia znacznych obszarów północnej Polski.

Czarny scenariusz dla Żuław Wiślanych i polskiego wybrzeża

Jak podaje portal TwojaPogoda.pl, na cyfrowych mapach prognozujących poziom oceanów pod koniec XXI wieku duża część polskiego terytorium została zaznaczona kolorem niebieskim - oznaczającym obszary bezpowrotnie zalane.

Według analiz, w przypadku realizacji najczarniejszego scenariusza wzrostu wód Bałtyku oraz przy ewentualnym zaniedbaniu infrastruktury ochronnej, zatopiony i opustoszały zostanie pas ziemi od Gdańska aż po Elbląg. W samym centrum powstałego w ten sposób śródlądowego akwenu znalazłby się dzisiejszy Nowy Dwór Gdański.

Prognozy wzrostu poziomu mórz

Jak wyjaśnia serwis, głównym motorem napędowym postępujących zmian są emisje gazów cieplarnianych, prowadzące do globalnego ocieplenia. Zjawisko to wpływa na poziom wód morskich poprzez dwa zasadnicze mechanizmy:

  • Topnienie pokryw lodowych: Przyspieszona degradacja lądolodów Grenlandii i Antarktydy uwalnia do oceanów ogromne ilości słodkiej wody.
  • Ekspansję termiczną: Woda pod wpływem rosnącej temperatury zwiększa swoją objętość.

Powołując się na ustalenia Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), portal wskazuje, że do 2100 roku globalny poziom oceanów podniesie się o 0,28 do 1,01 metra (w zależności od realizowanego scenariusza emisji). W wariantach przewidujących wysokie wysycenie atmosfery dwutlenkiem węgla wzrost ten przekroczy jeden metr.

Sytuacja na polskim wybrzeżu

Jak podaje serwis TwojaPogoda.pl, na polskim odcinku wybrzeża Bałtyku przewiduje się względny przyrost poziomu morza w granicach od 0,3 do 0,7 metra do końca XXI wieku.

Sytuację dodatkowo komplikuje lokalna specyfika geologiczna. W rejonie Zatoki Gdańskiej dochodzi do powolnego osiadania gruntu, co - jak zauważają autorzy analizy - istotnie zwiększa podatność tego regionu na zalania i podtopienia w porównaniu z innymi obszarami północnej Europy.

Żuławy Wiślane na pierwszej linii frontu

Obrzeża Bałtyku, a w szczególności Żuławy Wiślane, są terenem wyjątkowo wrażliwym, gdyż w przeważającej części leżą poniżej poziomu morza (miejscami nawet 2 metry w depresji).

Już w obecnych warunkach istniejące wały przeciwpowodziowe są poddawane ciężkim próbom podczas jesienno-zimowych sztormów i tzw. cofek.

  • Do 2050 roku przewidywany wzrost poziomu wód o 0,15-0,30 metra znacząco podniesie częstotliwość i dotkliwość podtopień.
  • Do 2100 roku zagrożenie osiągnie stan krytyczny. Brak gruntownej przebudowy i podwyższenia wałów będzie oznaczał nieuchronną utratę tych terenów.

Perspektywa po 2100 roku oraz zalecenia ekspertów

Według portalu, szacunki sięgające poza wiek XXI są jeszcze bardziej alarmujące, choć obarczone wyższą niepewnością. Dalsza destabilizacja lądolodów może doprowadzić do wzrostu poziomu morza nawet o kilka metrów. W takim wypadku zagrożone zatopieniem będą nie tylko Żuławy, ale również znaczna część polskiej linii brzegowej wraz ze znanymi kurortami nadbałtyckimi.

Eksperci wskazują na pilną potrzebę natychmiastowych działań:

  • Inwestycji hydrotechnicznych: Modernizacji oraz wzmocnienia wałów i wrot sztormowych.
  • Rozwoju systemów monitoringu: Śledzenia zmian poziomu wód i osiadania gruntu.
  • Planowania przestrzennego: Uwzględniania ryzyka zalewowego przy wydawaniu pozwoleń na budowę.
  • Globalnej redukcji emisji: Jako jedynego skutecznego sposobu na wyhamowanie tempa topnienia lodowców.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: Polskamapa
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBałtyk pochłonie Żuławy? Pokazali mapę Polski na 2100 rok. Część kraju może trwale zniknąć »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj