Kiedy uderzy fala chłodu? Znamy dokładną datę
Załamanie pogody jest już przesądzone. Najgorsza faza arktycznego uderzenia przypada na okres od 9 do 12 lipca. To właśnie w tych dniach środkowa Europa znajdzie się w kleszczach nietypowego układu barycznego. Od wschodu kontynentu temperaturę będzie zbijał kręcący się cyklon, który pompuje chłód prosto ze Skandynawii. W tym samym czasie od zachodu zacznie nasunąć się klin wyżu. Taka konfiguracja oznacza jedno: nocne rozpogodzenia, które zamiast przynieść ciepło, ułatwią szybkie wypromieniowanie resztek nagrzanego powietrza w kosmos.
Nawet 6 stopni przy gruncie. Wakacje pod namiotem będą wyzwaniem
Najtrudniejsze warunki atmosferyczne będą panować nocami oraz wczesnym rankiem. Zapomnij o tropikalnych nocach - nadchodzący weekend zmusi wielu Polaków do wyciągnięcia z szaf ciepłych ubrań.
- Prognozowane minima: W większości regionów kraju termometry wskażą zaledwie od 6 do 9 stopni Celsjusza.
- Zastoiska chłodu: W obniżeniach terenu oraz w rejonach podgórskich temperatura może spaść jeszcze niżej.
- Anomalia temperatury: Wskaźniki pogodowe pokazują, że we wschodniej połowie kraju temperatury będą aż o 5 do 11 stopni niższe od normy wieloletniej dla lipca.
Osoby wypoczywające na polach namiotowych lub Mazurach muszą przygotować się na skrajnie chłodne poranki. Bez grubych śpiworów i kurtek przetrwanie tych nocy będzie bardzo nieprzyjemne.
Skąd ten ziąb? Skandynawski "biegun zimna"
Bezpośrednią przyczyną tak silnego ochłodzenia jest cyklon, który wcześniej przyniósł do Polski silny wiatr. Teraz ten sam układ wiruje nad wschodnią Europą i zasysa lodowate powietrze z północnego bieguna zimna. Jak bardzo jest ono zimne, pokazały ostatnie odczyty z Norwegii. Na stacji Juvvasshoe zanotowano spadek temperatury do -2,5 stopnia Celsjusza, a na Gaustatoppen termometry pokazały -1,9 stopnia. To właśnie te masy powietrza zmierzają teraz nad Polskę, drastycznie obniżając komfort termiczny w środku wakacji.
Przełom w prognozach. Wiemy, kiedy wróci prawdziwe lato i upały
Mamy też dobre wieści dla wszystkich, którzy tęsknią za słońcem i plażowaniem. Ta dotkliwa fala zimna nie potrwa długo. Układ wysokiego ciśnienia zacznie się przebudowywać już między 13 a 14 lipca. Cieplejsze powietrze w pierwszej kolejności zacznie wlewać się nad zachodnie województwa, a następnie szybko obejmie całą Polskę. W drugiej połowie lipca synoptycy przewidują powrót silnych, powszechnych upałów z lejącym się żarem z nieba. Zanim to jednak nastąpi, musimy uzbroić się w cierpliwość i przetrwać najbliższe lodowate dni.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b