Dziennik Gazeta Prawana logo

Przed nami gwałtowna zmiana pogody i ochłodzenie. Gdzie i kiedy spadnie najwięcej deszczu?

deszcz
Przed nami gwałtowna zmiana pogody i ochłodzenie. Gdzie i kiedy spadnie najwięcej deszczu?/Shutterstock
Po fali upałów Polskę czeka gwałtowna zmiana aury. IMGW opublikował najnowszą prognozę godzinową, z której wynika, że kulminacja intensywnych opadów deszczu nastąpi w środę, 1 lipca. Strefa frontowa przemieszcza się z zachodu w głąb kraju, niosąc ze sobą znaczne ochłodzenie.

Letnia pogoda w Polsce po raz kolejny pokazuje swoje dynamiczne oblicze. Po gorącym i słonecznym początku tygodnia, synoptycy z IMGW-PIB (Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej) ostrzegają przed nadciągającym frontem burzowym i długotrwałymi opadami. Najnowsze symulacje wskazują, że kulminacja ulew przypadnie na środę, 1 lipca a deszczowy front przetoczy się przez większość kraju.

Gdzie i kiedy spadnie najwięcej deszczu?

Rozległa strefa intensywnych opadów rozpoczęła swoją wędrówkę od zachodnich granic Polski. W pierwszej kolejności deszczowe chmury objęły Dolny Śląsk, Opolszczyznę, Śląsk, Ziemię Lubuską oraz Wielkopolskę. W kolejnych godzinach front nieubłaganie przesuwa się na wschód i północ, obejmując swoim zasięgiem Kujawy oraz województwo łódzkie.

Środa z ulewami i gradem. Gdzie będzie najniebezpieczniej?

Prognozy oparte na modelach numerycznych wskazują, że w środę, 1 lipca, front atmosferyczny zyska na sile, przynosząc zjawiska o charakterze lokalnych nawałnic. Najbardziej dynamicznej aury, połączonej z ulewnymi opadami deszczu od 20 do 40 mm (a lokalnie nawet do 50-60 mm), należy spodziewać się w pasie południowym, wschodnim oraz w centrum kraju. W tych rejonach komórkom burzowym towarzyszyć mogą opady gradu oraz porywy wiatru osiągające od 90 km/h do nawet 100 km/h. Silny deszcz o natężeniu do 15 mm na godzinę stwarza realne ryzyko nagłych podtopień dróg i miejskich piwnic.

Prognoza godzina po godzinie: ulewy dotrą nad morze i Mazury

Zgodnie z modelem numerycznym COSMO 7.0 analizowanym przez meteorologów, w środę, 1 lipca strefa silnego deszczu dotrze w rejony północnej Polski. Ulewy prognozowane są m.in. dla Pomorza, Warmii i Mazur oraz północnej części Mazowsza. Zmianie aury towarzyszyć będzie wyraźny spadek temperatur, który przyniesie upragnione wytchnienie od gorącego powietrza.

Jak śledzić rozwój sytuacji na żywo?

Sytuacja baryczna jest bardzo zmienna, dlatego IMGW zaleca regularne sprawdzanie aktualnych danych. Aby sprawdzić dokładny czas nadejścia frontu w Twojej miejscowości, warto korzystać z oficjalnych narzędzi:

  • Animację godzinową opadów sprawdzisz w serwisie Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW.
  • Aktualne, ostrzeżenia dla poszczególnych powiatów dostępne są na interaktywnej platformie meteo.imgw.pl.

Polska podzielona na pół. Ekstremalny kontrast temperatur

1 lipca przyniesie ze sobą potężne uderzenie termiczne i ogromne różnice w temperaturze nad poszczególnymi regionami. Podczas gdy nad morzem i na zachodzie kraju spłynie chłodniejsze powietrze polarno-morskie, obniżając wskazania termometrów do zaledwie 18-22 stopni Celsjusza, na wschodzie i południowym wschodzie wciąż utrzymywać się będzie upalne, zwrotnikowe powietrze. W województwach lubelskim i podkarpackim IMGW utrzymał najwyższe alerty przed upałami - tam temperatura w środę może poszybować do nawet 34-37 stopni Celsjusza. To właśnie na styku tych dwóch skrajnych mas powietrza dojdzie do rozwoju najsilniejszych struktur burzowych.

Noc z 1 na 2 lipca - front utknie na południowym wschodzie

Zjawiska nie ustaną wraz z zachodem słońca. W nocy ze środy na czwartek strefa opadów i burz zacznie powoli opuszczać Polskę, jednak najdłużej niebezpieczna aura utrzyma się na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie oraz w Małopolsce. Wielogodzinne, ciągłe opady deszczu w tych regionach mogą doprowadzić do lokalnych wezbrań mniejszych cieków wodnych. Od czwartku, 2 lipca, w całym kraju prognozowane jest już głębokie ochłodzenie, które przyniesie odpoczynek od kilkudniowej fali afrykańskich upałów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Anna Kot
Anna Kot

Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.

Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzed nami gwałtowna zmiana pogody i ochłodzenie. Gdzie i kiedy spadnie najwięcej deszczu? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj