Wyż bierze Polskę w objęcia
Niedziela 10 maja upłynie pod znakiem dominacji układu wysokiego ciśnienia. Choć poranek w wielu regionach może być rześki, a trawy zroszone poranną wilgocią, z każdą godziną niebo będzie się przecierać. Synoptycy zapowiadają zachmurzenie małe i umiarkowane. Jedynie mieszkańcy północno-wschodniej części kraju (okolice Suwałk i Białegostoku) muszą liczyć się z chwilowymi, przelotnymi opadami deszczu. W pozostałych regionach parasole będą mogły zostać w domu.
Nawet 22 stopnie na termometrach
To będzie wyjątkowo ciepły dzień, szczególnie jeśli spojrzymy na mapę zachodniej i południowej Polski. Tam termometry wskażą najwyższe wartości:
- Najcieplej: Zielona Góra (21 stopni) oraz Wrocław, Opole, Gorzów Wielkopolski i Poznań (20 stopni).
- Umiarkowanie: Centrum kraju z Warszawą, Łodzią i Lublinem może liczyć na przyjemne 18-19 stopni.
- Najchłodniej: Chłodniejsze powietrze utrzyma się nad morzem (ok. 12 stopni) oraz na Suwalszczyźnie, gdzie temperatura wyniesie zaledwie 11 stopni.
- Wiatr w większości kraju będzie słaby, co dodatkowo spotęguje odczucie ciepła w słońcu.
Pogoda w Warszawie - idealne warunki na weekend
Mieszkańcy stolicy mogą planować aktywności na świeżym powietrzu. Niedziela w Warszawie zapowiada się niemal bezchmurnie. Temperatura w szczytowym momencie dnia osiągnie około 19 stopni, a delikatny, zmienny wiatr nie będzie zakłócał wypoczynku.
Uwaga na noc - deszcz zacznie wracać
Niestety, sielankowa aura nie potrwa długo. Już w nocy z niedzieli na poniedziałek od zachodu niebo zacznie się chmurzyć. Deszcz pojawi się najpierw na południu i w centrum, a nad ranem dotrze również do regionów zachodnich. W górach (Tatry i Sudety) spodziewane są silniejsze porywy wiatru, osiągające nawet 70 km/h. To sygnał, że stabilna aura wyżowa zacznie powoli ustępować kolejnym frontom.