Gorący powiew z południa. Polska w objęciach letniej aury
Piątek 8 maja zapowiada się na dzień, który zapamiętamy na długo. Nad Polskę nadciąga masa wyjątkowo ciepłego powietrza, która sprawi, że zapomnimy o chłodnych porankach. Najbardziej spektakularnie sytuacja będzie wyglądać na zachodzie i południu kraju. W miastach takich jak Wrocław, Legnica czy Zielona Góra słupki rtęci bez trudu przekroczą barierę 24 stopni Celsjusza, a w pełnym słońcu odczuwalna temperatura może być jeszcze wyższa. Również mieszkańcy centralnej Polski, w tym Warszawy i Łodzi, mogą liczyć na prawdziwie letni dzień. Tutaj prognozujemy stabilne 21-22 stopnie. To idealny moment na wyciągnięcie z szafy letnich ubrań, bo maj pokaże nam swoją najpiękniejszą, niemal wakacyjną twarz.
Chłodniejszy pas wybrzeża i rześki wschód
Nie wszędzie jednak aura będzie aż tak rozpieszczać. Tradycyjnie już, północne krańce Polski pozostaną pod wpływem chłodniejszego powietrza znad Bałtyku. W Gdańsku, Gdyni czy Kołobrzegu termometry wskażą znacznie skromniejsze 15-17 stopni, a rześka bryza sprawi, że spacer po plaży będzie wymagał lekkiej kurtki. Podobna sytuacja czeka mieszkańców Suwalszczyzny i Podlasia. Choć słońca tam nie zabraknie, temperatura zatrzyma się na poziomie 18 stopni. To wciąż bardzo przyjemna wartość, jednak w porównaniu z rozgrzanym Dolnym Śląskiem, różnica będzie wyraźnie odczuwalna.
Czy burze popsują piątkowe popołudnie?
Wysokie temperatury w maju często idą w parze z dynamicznymi zjawiskami atmosferycznymi. Choć przez większą część dnia nad Polską dominować będzie błękitne niebo, sytuacja może zmienić się późnym popołudniem. Największą czujność powinni zachować mieszkańcy terenów podgórskich i południowych powiatów województwa małopolskiego oraz podkarpackiego. Rosnąca wilgotność i wysoka temperatura mogą doprowadzić tam do rozwoju lokalnych, ale gwałtownych komórek burzowych. Możliwe są krótkotrwałe, intensywne opady deszczu, a lokalnie nawet drobny grad. W pozostałej części kraju wieczór powinien upłynąć pod znakiem spokojnej i ciepłej aury, idealnej na rozpoczęcie weekendu na świeżym powietrzu.
Biomet i słońce - na co uważać?
Mimo że pogoda będzie zachęcać do aktywności, biomet nie dla wszystkich będzie łaskawy. Gwałtowny wzrost temperatury i skoki ciśnienia mogą powodować znużenie u osób wrażliwych oraz meteoropatów. Dodatkowo, majowe słońce operuje już niezwykle mocno. Planując dłuższy pobyt na zewnątrz, nie zapominajmy o filtrach UV - pierwsza tak silna dawka promieniowania w roku najczęściej kończy się bolesnymi oparzeniami.
Tropikalna noc czy wiosenny chłód? Co nas czeka po zmroku
Wieczór w piątek 8 maja zapowiada się wyjątkowo przyjemnie. W wielu regionach, zwłaszcza w centrum i na zachodzie, temperatura będzie spadać bardzo powoli. Jeszcze około godziny 22:00 w miastach takich jak Wrocław czy Poznań możemy spodziewać się około 17-18 stopni Celsjusza. To świetna wiadomość dla osób planujących wieczorne spotkania w ogródkach restauracyjnych czy spacer nad rzeką. Prawdziwe ochłodzenie nadejdzie dopiero nad ranem, ale i tak noc z piątku na sobotę będzie znacznie cieplejsza niż te, do których przyzwyczaił nas tegoroczny maj. Minimalne wartości wyniosą od 10 stopni na wschodzie do nawet 14 stopni na zachodzie kraju. Jedynie w dolinach górskich i na wspomnianym wcześniej pasie nadmorskim termometry mogą pokazać wartości jednocyfrowe (około 8-9 stopni). Co ważne dla kierowców i osób wracających późno do domu - nie przewiduje się występowania mgieł ograniczających widoczność. Niebo w większości kraju pozostanie pogodne, co przy niskim zanieczyszczeniu światłem może sprzyjać obserwacji gwiazd
Czy to zapowiedź upalnego weekendu?
To, co wydarzy się 8 maja, to dopiero przedsmak tego, co przygotowała dla nas aura na kolejne dni. Wysokie temperatury w piątek otwierają furtkę do bardzo ciepłej soboty, jednak modele pogodowe sugerują, że nad Polskę może zacząć napływać nieco bardziej wilgotne powietrze. Warto więc wykorzystać piątkową aurę do maksimum, bo choć ciepło nas nie opuści, to w sobotę i niedzielę ryzyko nagłych burz i gwałtownych ulew znacznie wzrośnie w całym kraju. Piątek pozostaje więc "najbezpieczniejszym" dniem na wszelkie aktywności pod chmurką.