Pogoda na 5 maja. To będzie szok termiczny?
Jeśli przyzwyczaiłeś się do krótkiego rękawka podczas grillowania, 5 maja możesz poczuć spore rozczarowanie. Nad Europę Środkową zaczyna wlewać się chłodniejsze powietrze polarne. Różnice temperatur między regionami będą uderzające.
- Północny zachód: Tutaj jesień przypomni o sobie najmocniej. W Szczecinie i Gdańsku zaledwie 14-16 stopni Celsjusza i przeszywający wiatr.
- Centrum: Warszawa i Łódź utrzymają jeszcze ok. 18-20 stopni, ale niebo szczelnie przykryją chmury.
- Południowy wschód: Rzeszów i Lublin to ostatnie bastiony ciepła (do 23 stopni), ale to właśnie tam po południu może dojść do gwałtownych zjawisk.
Uwaga na front! Gdzie uderzą burze?
Największym zagrożeniem we wtorek nie będzie jednak sam spadek temperatury, a dynamiczny front atmosferyczny. 5 maja w pasie od Dolnego Śląska po Mazury spodziewane są przelotne, ale intensywne opady deszczu. Lokalnie mogą wystąpić burze z gradem. To efekt wypychania gorącego powietrza przez chłodny front. Dla kierowców wracających z przedłużonych wyjazdów oznacza to fatalne warunki na drogach - widzialność spadnie drastycznie w ciągu kilku minut.
Czy to już "Zimni Ogrodnicy"?
"Zimni ogrodnicy" to ludowe określenie zjawiska klimatycznego, które polega na nagłym ochłodzeniu i przymrozkach w połowie maja. W tradycji ludowej i ogrodniczej uważa się, że to "ostatni podmuch zimy", po którym temperatury stabilizują się i można bezpiecznie sadzić wrażliwe rośliny. Wielu pyta, czy 5 maja to początek wcześniejszej fali przymrozków. Choć do połowy miesiąca jeszcze chwila, obecne modele pokazują niepokojący trend. Wtorek będzie dniem "czyszczenia atmosfery" - po nim nastąpi seria chłodniejszych dni, które mogą zagrozić kwitnącym drzewom owocowym.
Co warto zrobić 5 maja?
- Wyciągnij z szafy cieńszą kurtkę lub bluzę - rano temperatura odczuwalna będzie niska.
- Śledź radary opadów na bieżąco - aura będzie zmieniać się z godziny na godzinę.
- Zadbaj o biomet - gwałtowny skok ciśnienia może powodować ból głowy i senność w pierwszym dniu pracy.