Temperatura na 29 kwietnia. Polska podzielona na chłodną północ i cieplejsze południe
W środę termometry w Polsce pokażą spore zróżnicowanie. Najniższe wartości odnotują mieszkańcy wybrzeża i Pojezierza Pomorskiego - tam zaledwie 9-11 stopni Celsjusza. Im dalej na południe, tym cieplej. W centrum kraju zobaczymy około 13-14 stopni Celsjusza, natomiast najprzyjemniej będzie na Podkarpaciu i w Małopolsce, gdzie słupki rtęci mogą dobić do 16 stopni. Warto jednak pamiętać o odczuwalnym chłodzie. Przez cały dzień towarzyszyć nam będzie umiarkowany, a momentami porywisty wiatr z kierunków zachodnich, który sprawi, że realna temperatura będzie wydawać się o kilka stopni niższa.
Opady i zachmurzenie w środę. Parasol w pogotowiu
Nie mamy dobrych wiadomości dla fanów bezchmurnego nieba. Środa będzie dniem zdominowanym przez zachmurzenie zmienne. Choć słońce będzie regularnie przebijać się przez chmury, niemal w całym kraju wystąpią przelotne opady deszczu. Największe prawdopodobieństwo opadów wystąpi w pasie od Szczecina, przez Bydgoszcz, aż po Warszawę i Lublin. Nie będą to ulewy długotrwałe, ale nagłe, wiosenne prysznice mogą zaskoczyć nas w najmniej odpowiednim momencie.
Uwaga na nocne przymrozki. Ostrzeżenie dla ogrodników
Osoby posiadające rośliny na balkonach lub w ogrodach powinny zachować czujność. Noc ze środy na czwartek zapowiada się bardzo pogodnie, co sprzyja tzw. radiacyjnemu wypromieniowaniu ciepła. Przy gruncie temperatura może spaść w okolice -1 lub 0 stopni, szczególnie w kotlinach górskich oraz na północnym wschodzie kraju.
Co z majówką? Pierwsze sygnały na długi weekend
Prognoza na 29 kwietnia to kluczowy wskaźnik przed nadchodzącym długim weekendem. Obecne modele pogodowe sugerują, że środa jest dniem przejściowym. Po chłodniejszym froncie, który przejdzie przez Polskę w połowie tygodnia, od 1 maja spodziewane jest stopniowe napływanie mas powietrza zwrotnikowego. Oznacza to, że po deszczowej środzie, majówka ma szansę zacząć się znacznie bardziej optymistycznie.