Pierwsza połowa tygodnia była chłodna i z opadami deszczu. Teraz jest coraz cieplej i według prognoz temperatura może sięgnąć 20 stopni.
Nagły zwrot w pogodzie z niedzielę
Jednak jak czytamy w serwisie twojapogoda.pl, w niedzielę (19.04) ten obraz sie może zmienić. "Z południa kontynentu nad Polskę dotrze bardzo wilgotny układ niżowy. Przyniesie bardzo dużo deszczu, szczególnie w zachodnich, centralnych i południowych regionach Polski" - wskazano.
Synoptycy spodziewają się długotrwałych i bardzo obfitych opadów deszczu, które wystąpią z powodu zablokowania się frontów atmosferycznych nad naszym regionem.
Synoptycy dawno tego nie widzieli
Brak ich przemieszczania się sprawi, że woda będzie gromadzić się w ilościach niespotykanych od wielu miesięcy, co przerwie panującą obecnie suszę. Skala zjawiska będzie imponująca, ponieważ w ciągu zaledwie trzech dni na zachodzie i w centrum kraju spadnie od 20 do 30 litrów wody na metr kwadratowy. Jeszcze trudniejsza sytuacja czeka południe Polski, gdzie suma opadów wyniesie od 30 do 60 litrów, a w rejonie Karpat i na pogórzu punktowo może dotrzeć nawet do 100 litrów.
Według prognoz najgroźniejsza sytuacja prognozowana zapowiada się na okres od 23 do 25 kwietnia. Intensywne opady zaczną się od Pomorza Zachodniego, przez Ziemię Lubuską, po Wielkopolskę i Dolny Śląsk.
Załamanie pogody nadciąga
24 kwietnia może być najgroźniej. Intensywne opady obejmą Pomorze, Kujawy, Dolny Śląsk i Śląsk. Na północnym wschodzie i Mazowszu możliwe będą silne ulewy, z sumą opadów sięgającą ponad 7 mm w ciągu godziny. Jak wskazują prognozy kolejny dzień też będzie deszczowy. Nadchodzą dni pełne pogodowych ekstremów. Miejscami może być naprawdę niebezpiecznie.