Wiosenne ocieplenie uderzy z południa
Wtorek, 14 kwietnia 2026 roku, zapowiada się jako dzień przełomowy dla osób stęsknionych za słońcem. Nad Polskę zacznie napływać cieplejsze powietrze z południowego zachodu, co odczujemy niemal w całym kraju. Najwyższe wartości na termometrach zobaczą mieszkańcy Dolnego Śląska i Ziemi Lubuskiej, gdzie słupki rtęci mogą dobić nawet do 17-19 stopni Celsjusza. W centrum i na wschodzie będzie nieco skromniej, ale stabilne 14 stopni pozwoli w końcu zrzucić ciężkie, zimowe kurtki.
Frontowa układanka, czyli gdzie wyciągnąć parasol?
Mimo optymistycznych temperatur, aura nie wszędzie będzie idealna. Przez północne i zachodnie regiony Polski może przetoczyć się mało aktywny front atmosferyczny. Przyniesie on zmienne zachmurzenie i przelotne opady deszczu, które jednak nie powinny być długotrwałe. Z kolei mieszkańcy południowej Polski i Małopolski mogą liczyć na najwięcej przejaśnień - tam niebo przez większość dnia pozostanie błękitne, co sprzyja spacerom i aktywności na zewnątrz.
Uwaga na wiatr i pierwsze burze
Dynamiczna zmiana masy powietrza sprawi, że w całym kraju odczujemy umiarkowany, a momentami silniejszy wiatr, który w porywach może osiągać do 40–50 km/h. Co ciekawe, synoptycy nie wykluczają, że lokalnie na południowym zachodzie, pod wpływem silnego nasłonecznienia, mogą pojawić się pierwsze w tym roku nieśmiałe wyładowania atmosferyczne. To jasny sygnał, że wiosna na dobre rozgaszcza się w naszym klimacie, przynosząc ze sobą charakterystyczną dla tego okresu zmienność.
Wiosna uderzy z wielką siłą. Sprawdź, ile stopni pokaże termometr w Twoim mieście
Wtorek, 14 kwietnia 2026 roku, będzie dniem, w którym poczujemy prawdziwy powiew wiosny. Najwyższe temperatury odnotujemy w pasie południowym i zachodnim, gdzie napływ mas powietrza znad południowej Europy będzie najsilniejszy. W miastach takich jak Wrocław czy Kraków słupki rtęci poszybują w górę, osiągając odpowiednio 19 stopni i 18 stopni Celsjusza. To doskonała okazja na pierwszy w tym roku dłuższy spacer bez zimowej garderoby.
W sercu kraju oraz na wschodnich krańcach również zapanują przyjemne warunki, choć tam termometry będą nieco bardziej powściągliwe. W Warszawie spodziewamy się solidnych 15 stopni, co przy braku silnych opadów zapewni bardzo komfortowy dzień. Nieco chłodniej, ale wciąż wiosennie, zapowiada się dzień w Białymstoku oraz Lublinie, gdzie mieszkańcy zobaczą na wyświetlaczach od 11 do 13 stopni Celsjusza.
Największy kontrast termiczny odczują osoby przebywające nad Bałtykiem. W Gdańsku i Szczecinie temperatura wyniesie od 10 do 12 stopni Celsjusza. Wpływ chłodniejszego akwenu będzie wyczuwalny, jednak duża dawka słońca sprawi, że temperatura odczuwalna będzie znacznie wyższa. Wieczór w całym kraju zapowiada się łagodnie - w większości aglomeracji temperatura nie spadnie poniżej 7 stopni, co zwiastuje koniec nocnych przymrozków.