Ochłodzenie i deszcz, a nawet deszcz ze śniegiem
Polska znajdzie się pod wpływem północnoatlantyckich układów niskiego ciśnienia, które zaczną sprowadzać chłodniejsze powietrze z rejonu Grenlandii. W całym kraju przewidywane jest duże zachmurzenie, a przejaśnienia wystąpią głównie na północnym wschodzie w godzinach porannych. Mieszkańcy niemal wszystkich województw powinni przygotować się na opady deszczu. Najmocniej popada w północno-zachodniej części kraju, gdzie suma opadów może wynieść do 10 mm. Z kolei w Tatrach i Bieszczadach spodziewany jest deszcz ze śniegiem oraz sam śnieg.
Temperatura w poniedziałek, 30 marca
Wartości na termometrach będą mocno zróżnicowane:
- Najcieplej: Północny wschód Polski, gdzie temperatura maksymalna może sięgnąć 12 stopni Celsjusza.
- Centrum i Zachód: Przeważnie od 5 do 10 stopni.
- Tereny podgórskie: Znacznie chłodniej, około 3 stopni, natomiast na szczytach Tatr temperatura spadnie do 1 stopnia Celsjusza.
Uwaga na burze i silniejszy wiatr
Synoptycy ostrzegają przed lokalnymi burzami, które mogą wystąpić głównie na północnym zachodzie kraju. Towarzyszyć im będzie porywisty wiatr, osiągający w porywach do 60-65 km/h, co spotęguje odczucie chłodu. Ciśnienie atmosferyczne w Warszawie wyniesie około 1011 hPa i będzie powoli spadać.
Czy to koniec wiosny? Prognoza na kolejne dni
Poniedziałkowe pogorszenie aury to tylko wstęp do chłodniejszego przełomu miesięcy. Wtorek 31 marca utrzyma podobny trend z temperaturami rzędu 10 stopni Celsjusza i możliwymi przymrozkami w nocy. Prawdziwe, stabilne ocieplenie powyżej 15 stopni Celsjusza prognozowane jest dopiero na kolejne dni kwietnia.