Prognoza pogody: Gdzie spadnie najwięcej śniegu w Czechach i na Słowacji?
Pod koniec marca 2026 roku kraje środkowoeuropejskie mierzą się z gwałtownym i niespodziewanym nawrotem zimy. Czeski Instytut Hydrometeorologiczny (ČHMÚ) wydał alerty przed intensywnymi opadami, które uderzą ze zdwojoną siłą przede wszystkim w pasma górskie. Według najnowszych analiz synoptyków, najbardziej dotknięte skutkami frontu będą:
- wschodnie regiony Czech,
- północno-zachodnia część Słowacji.
Na tych obszarach wprowadzono alerty pierwszego stopnia. Sytuacja jest nietypowa, ponieważ dynamiczne załamanie pogody następuje w momencie, gdy kalendarzowa wiosna powinna być już w pełni odczuwalna.
Utrudnienia w Beskidach. Atak zimy paraliżuje ruch na granicach
Głównym czynnikiem kształtującym pogodę w regionie jest chłodny front atmosferyczny, który nadciągnął nad terytorium Czech i Słowacji bezpośrednio znad Polski. Przynosi on masę wilgotnego i zimnego powietrza. Specjaliści przewidują, że:
- na wyżej położonych terenach przybędzie ok. 15 cm śniegu,
- na północnych zboczach gór warstwa białego puchu może osiągnąć od 20 do 30 cm.
Tak gwałtowny przyrost pokrywy śnieżnej to ogromne wyzwanie dla służb drogowych, szczególnie na trasach tranzytowych w kierunku Polski.
Zagrożenie dla prądu i prognozowana odwilż. Kiedy wróci wiosna?
Eksperci ostrzegają, że mokry i ciężki śnieg osadzający się na drzewach i przewodach może prowadzić do uszkodzeń linii energetycznych i przerw w dostawie prądu. Kierowcy planujący przejazd przez góry muszą liczyć się z bardzo trudnymi warunkami - nawierzchnia będzie śliska, a widoczność ograniczona. Mimo groźnych prognoz, ten atak zimy ma mieć charakter incydentalny. Zgodnie z komunikatami meteorologicznymi, już w piątek natężenie opadów zacznie słabnąć. Wraz ze wzrostem temperatury śnieg przejdzie w deszcz, co zapowiada nadejście szybkiej odwilży i powrót wiosennych temperatur w całym regionie.