Dziennik.pl logo

Nagłe tąpnięcie w pogodzie w poniedziałek. Przejdzie potężny front. Ostrzeżenie dla tych regionów

mężczyzna, parasol, jesień, wiatr, deszcz
Nagłe tąpnięcie w pogodzie w poniedziałek. Przejdzie potężny front. Ostrzeżenie dla tych regionów/Shutterstock
W poniedziałek, 14 września 2026 roku czeka nas gwałtowne tąpnięcie pogody - nad Polskę nadciąga front atmosferyczny związany z niżem znad Rosji, który przyniesie chmury, deszcz i lokalne burze. Choć wrzesień potrafi rozpieszczać słońcem, początek tygodnia zmusi wielu z nas do wyciągnięcia z szafy cieplejszych ubrań i ochrony przed opadami. Gdzie pogoda najbardziej da się we znaki, a kto ma szansę na błękitne niebo? Oto prognoza pogody.

Sytuacja synoptyczna nad Europą mocno się skomplikuje. Podczas gdy zachód kontynentu i Alpy będą pod wpływem pogodnego wyżu, przez Polskę z zachodu na wschód przewędruje mało aktywny front. Tuż za nim zacznie rozbudowywać się klin wysokiego ciśnienia, jednak zanim to nastąpi, z północnego zachodu napłynie do nas chłodniejsze powietrze polarnomorskie. W efekcie poniedziałek upłynie pod znakiem dynamicznej, typowo jesiennej aury.

Mokry poniedziałek. Kto musi pamiętać o parasolu?

Większa część kraju obudzi się pod grubą warstwą chmur. Front najbardziej da się we znaki mieszkańcom pasa centralnego, południa oraz wschodu Polski. Przelotne, ale intensywne opady deszczu prognozowane są m.in. na Mazowszu, Podlasiu, Warmii i Mazurach, Kujawach, Górnym Śląsku, Opolszczyźnie, w Małopolsce oraz w Górach Świętokrzyskich. W tych regionach lokalnie spadnie nawet do 10 mm wody. Co więcej, z powodu podwyższonej chwiejności termodynamicznej, w centrum i na południu kraju mogą pojawiać się niespokojne momenty z lokalnymi burzami. Na zupełnie inne warunki mogą liczyć mieszkańcy regionów zachodnich. Na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej, a także na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu poniedziałek powinien minąć bez deszczu. Z kolei w Wielkopolsce oraz na Dolnym Śląsku, po trudniejszym poranku, w drugiej połowie dnia niebo zacznie się szybko przecierać, przynosząc upragnione rozpogodzenia.

Temperatura w dół. Ile kresek zobaczymy na termometrach?

Napływ chłodniejszej masy powietrza sprawi, że upały odejdą w zapomnienie. W większości regionów kraju termometry w najcieplejszym momencie dnia wskażą od 17 do 20 stopni Celsjusza. Najwyższych wartości, dochodzących lokalnie do 21-22 stopni Celsjusza, mogą spodziewać się mieszkańcy krańców wschodnich oraz Dolnego Śląska i Wielkopolski w strefie popołudniowych rozpogodzeń. Najbardziej rześko będzie nad morzem (około 16-17 stopni Celsjusza) oraz na terenach podgórskich i na Podhalu, gdzie słupki rtęci zatrzymają się na poziomie 14-16 stopni Celsjusza. Komfort termiczny obniży słaby i umiarkowany wiatr z kierunków zachodnich, który silniej i w sposób porywisty da o sobie znać na wybrzeżu. Oto prognozowane wartości maksymalne dla poszczególnych miast:

  • Bydgoszcz, Toruń: 20 stopni Celsjusza,
  • Białystok, Gdańsk, Koszalin, Lublin, Łódź, Olsztyn, Opole, Poznań, Suwałki, Warszawa, Wrocław: 19 stopni Celsjusza,
  • Katowice, Kraków, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra: 18 stopni Celsjusza,
  • Gorzów Wielkopolski, Kielce: 17 stopni Celsjusza.

Trudna noc dla kierowców. Gęste mgły sparaliżują drogi

Po zachodzie słońca opady deszczu w centrum, na wschodzie i południu zaczną stopniowo zanikać, a niebo miejscami się oczyści. To jednak stworzy idealne warunki do powstawania niebezpiecznych zjawisk. Po północy Polskę spowiją silne zamglenia oraz gęste mgły radiacyjne, które mogą ograniczyć widzialność na drogach do zaledwie 300 metrów. Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. Noc będzie stosunkowo chłodna - minimalne temperatury wyniosą od 8 do 12 stopni Celsjusza (nad morzem do 14 stopni Celsjusza), natomiast na południowym zachodzie kraju lokalnie termometry mogą wskazać zaledwie 5 stopni Celsjusza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Anna Kot-Spyra
Anna Kot-Spyra

Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.

Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKamil Stoch bez olimpijskiej pensji. Przepisy mówią jasno, ile lat musi mieć skoczek »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj