Dlaczego zacznie mocno wiać? Winny potężny kontrast ciśnienia
Za dynamiczną i wietrzną aurę, która czeka nas w ostatnim tygodniu maja, odpowiada starcie dwóch dużych układów barycznych. Nad Rosją ulokował się głęboki niż, podczas gdy nad rejonem Morza Północnego stacjonuje wyż. Polska znajdzie się dokładnie pomiędzy nimi. Różnica ciśnienia w szczytowym momencie przekroczy aż 40 hPa, co doprowadzi do gwałtownego przyspieszenia przepływu mas powietrza nad naszym krajem.
Kiedy i gdzie wiatr uderzy najmocniej?
Wietrzna aura będzie rozkręcać się z dnia na dzień, obejmując swym zasięgiem kolejne województwa:
- Poniedziałek (25 maja): Pierwsze silniejsze podmuchy odczują mieszkańcy Polski wschodniej oraz północnej.
- Wtorek (26 maja): Silny, północno-zachodni wiatr da się we znaki już praktycznie w całym kraju. Spokojnie będzie jedynie na krańcach zachodnich. W większości regionów porywy osiągną 40-50 km/h, a na północnym wschodzie prędkość wiatru wzrośnie do około 60 km/h.
- Środa (27 maja): To będzie najtrudniejszy dzień. W całym kraju wiatr rozpędzi się w porywach do 40-60 km/h. Najgroźniej sytuacja będzie wyglądać na wschodzie i południowym wschodzie Polski, gdzie podmuchy mogą dojść nawet do 70 km/h.
- Czwartek (28 maja): Sytuacja zacznie się powoli uspokajać. Silniejszy wiatr (w porywach do 50–55 km/h) utrzyma się jeszcze we wschodnich województwach, by pod koniec tygodnia całkowicie odpuścić.
Uwaga na łamiące się gałęzie
Choć prognozowane wartości nie zwiastują niszczycielskiego huraganu, to wiatr osiągający 70 km/h jest realnym zagrożeniem. Drzewa pod koniec maja są już gęsto pokryte liśćmi, przez co stawiają większy opór. Taka siła bez problemu może łamać gałęzie i konary, co stwarza niebezpieczeństwo m.in. dla zaparkowanych samochodów.
Dynamicznej pogodzie będzie towarzyszyć zmiana temperatur. Choć przez większość czasu możemy liczyć na pogodne, słoneczne niebo, to termometry wskażą zauważalnie mniej kresek - wartości w całym kraju spadną w okolice 15-20°C.