Wiele osób pamięta zimę stulecia z przełomu 1978 i 1979 roku, podczas której w Suwałkach zmierzono 84 cm pokrywy śnieżnej, a w Gdańsku nawet 92 cm.

Intensywne opady śniegu nawiedziły Polskę

Opady śniegu dochodziły do pół metra w jeden dzień, a zaspy sięgały kilku metrów wysokości. Grudzień 2025 roku przyniósł zjawiska, które były porównywalne ze śnieżycami z dawnych lat. Jak wskazuje IMGW w Mławie, odnotowano aż 57 centymetrów śniegu. To właśnie wtedy na trasie ekspresowej S7, ludzie utknęli w swoich autach na wiele godzin. Nastąpił całkowity paraliż drogi.

Reklama

Jednak jak ostrzega portal twojapogoda.pl zima nie powiedziała jeszcze swojego ostatniego słowa. Okazuje się, że mogą nas czekać kolejne olbrzymie śnieżyce.

Idzie największa śnieżyca w historii - Wskazano datę

Według długoterminowych prognoz, w drugiej dekadzie lutego taka zima może właśnie nadejść. Jak wyjaśnia serwis, będzie związana z układem niżowym z południa Europy. Te rodzaje cyklonów latem przynoszą nam ulewy grożące powodziami, a zimą paraliżujące śnieżyce. Meteorolodzy wyjaśniają, że taki mechanizm odpowiada za coraz częstsze "śnieżne bomby” w Europie, w tym w Polsce.

Jak wskazuje portal, zaburzenia cyrkulacji atmosferycznej, np. osłabienie prądu strumieniowego czy ekstremalne wahania oscylacji arktycznej, ułatwiają wtargnięcie zimnego powietrza znad Rosji lub Arktyki w głąb kontynentu. W połączeniu z wilgotnymi masami powietrza znad Atlantyku lub Morza Śródziemnego tworzą idealne warunki do ekstremalnych śnieżyc, podobnych do tej z Mławy.