Nad Polskę może dotrzeć strefa intensywnych opadów śniegu. Największe prawdopodobieństwo wystąpienia zimowych warunków dotyczy południa i południowego wschodu kraju. To jednak wstępna prognoza, która może się jeszcze zmienić. Tymczasem Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przedstawiła stan przygotowań do sezonu zimowego 2026/2027.
Śnieżyce w Polsce około 15 listopada. Gdzie spadnie najwięcej śniegu?
Choć do kalendarzowej zimy pozostało jeszcze kilka tygodni, a temperatura za oknem jest przyjemna, druga połowa listopada może przynieść wyraźną zmianę pogody. Według prognoz nad część Polski może nasunąć się rozległa strefa opadów śniegu i to już 15 listopada.Największe szanse na intensywne opady mają mieszkańcy południowych i południowo-wschodnich regionów kraju.
Wśród województw wskazywanych w prognozach znalazły się:
- lubelskie,
- podkarpackie,
- małopolskie,
- świętokrzyskie,
- śląskie,
- opolskie,
- dolnośląskie.
Nie oznacza to, że śnieżyce wystąpią na całym obszarze wymienionych województw. W przypadku województwa śląskiego, opolskiego i dolnośląskiego zagrożona opadami będzie część regionów, w tym obszary położone bliżej gór.
Zróżnicowanie warunków może być znaczne. Podczas gdy w wyżej położonych miejscowościach będzie padał śnieg, na terenach nizinnych mogą wystąpić opady deszczu lub deszczu ze śniegiem. Ostateczny zasięg i intensywność opadów będą zależeć przede wszystkim od temperatury powietrza oraz przebiegu układów atmosferycznych nad Europą.
Nawet 35 cm nowego śniegu w górach. Prognozy wskazują na intensywne opady
Największe ilości śniegu mogą spaść w rejonach 7górskich. Według prognoz przywoływanych przez Polsat News miejscami pokrywa śnieżna może zwiększać się w tempie od 1 do 1,5 cm na godzinę.Jeżeli taki scenariusz się sprawdzi, w ciągu kilku dni w górach może przybyć od 20 do 35 cm śniegu.Tak intensywne opady zaskoczyć kierowców. Przy dużych opadach śniegu i temperaturze oscylującej wokół zera jezdnie mogą stawać się śliskie. Dodatkowym problemem mogą być ograniczona widoczność i lokalne utrudnienia w ruchu.Trzeba jednak zaznaczyć, że prognozowane 20–35 cm dotyczy możliwego przyrostu pokrywy śnieżnej w górach, a nie całego obszaru Polski. Nie jest też przesądzone, że opady osiągną taką intensywność.
Prognoza pogody na połowę listopada 2026. Czy śnieżyce są już pewne?
Prognozy dotyczące śnieżyce w połowie listopada należy na ten moment traktować jedynie jako sygnał możliwego załamania pogody, a nie pewną zapowiedź intensywnych opadów. Nie stanowią one jednak potwierdzenia, że dokładnie 15 listopada wystąpią śnieżyce o prognozowanej wcześniej intensywności.
Drogowcy szykują się na zimę 2026/2027. Niemal 2,2 tys. pługosolarek w gotowości
Na możliwe pogorszenie warunków atmosferycznych przygotowują się również służby odpowiedzialne za utrzymanie dróg. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała o przygotowaniach do sezonu zimowego 2026/2027. Sprzęt ma służyć do odśnieżania jezdni i zwalczania śliskości na ponad 18 tys. km dróg krajowych. Do dyspozycji drogowców przewidziano:
- niemal 2,2 tys. pługosolarek,
- blisko 240 pługów,
- 288 magazynów soli.
GDDKiA szacuje, że w nadchodzącym sezonie zimowym zużycie soli drogowej wyniesie około 357 tys. ton. To mniej niż w poprzednim sezonie, kiedy zużyto 469 tys. ton.
Atak zimy w listopadzie. Co powinni zrobić kierowcy i mieszkańcy zagrożonych regionów?
Jeżeli prognozy na połowę listopada się potwierdzą, największe utrudnienia mogą wystąpić na drogach południowej i południowo-wschodniej Polski. Kierowcy planujący podróże w tych regionach powinni zwrócić uwagę na stan ogumienia i prognozowane warunki na trasie. Warto mieć na uwadze, że przy intensywnych opadach śniegu nawet główne drogi mogą być okresowo trudne do przejechania. W górach szczególnego znaczenia nabiera odpowiednie wyposażenie samochodu i uwzględnienie możliwego wydłużenia czasu podróży. Z kolei osoby wybierające się na piesze wycieczki powinny dostosować trasę do warunków zimowych i komunikatów służb ratowniczych.
Najważniejsze będą aktualizacje prognoz publikowane w dniach poprzedzających 15 listopada. Dopiero wtedy będzie można z większą pewnością ocenić, które regiony rzeczywiście znajdą się pod wpływem intensywnych opadów i czy konieczne okaże się wydanie ostrzeżeń meteorologicznych.
Z wykształcenia prawniczka, z zamiłowania redaktorka. Zaczynała w „Pulsie Biznesu”, a dziś współtworzy redakcję serwisu GazetaPrawna.pl, gdzie pisze głównie o prawie, społeczeństwie i biznesie. Lubi opowiadać o ludziach stojących za sukcesem firm i o tym, jak pasja spotyka się z profesjonalizmem. Z zainteresowaniem śledzi rozwój polskich marek modowych oraz to, jak prawo i gospodarka wpływają na branże kreatywne. Fanka dobrej kawy i pudelków. W wolnym czasie podróżuje, słucha muzyki i sięga po reportaże.
