Możliwe nagłe ocieplenie stratosferyczne już w listopadzie
Najnowsze wyliczenia modeli numerycznych sygnalizują, że zachodni wiatr strefowy otaczający biegun północny może drastycznie wyhamować. Typowa prędkość tego przepływu wynosi około 25 m/s, tymczasem prognozy zespołowe GEFS i ECMWF EPS przewidują spadek tych wartości w pierwszej dekadzie listopada do zaledwie 0,9-5 m/s na poziomie 10 hPa. Tak wczesne i silne zaburzenie struktury wiru polarnego mogłoby zapisać się wśród najbardziej anomalnych zdarzeń tego typu od lat 50. XX wieku. Modele dają obecnie od 23,8 procent (GEFS) do 44 procent (ECMWF) szans na wystąpienie zjawiska SSW, czyli Nagłego Ocieplenia Stratosferycznego. W skrajnych scenariuszach wiatry strefowe mogą nawet zmienić swój kierunek na przeciwny.
Co niestabilność wiru polarnego oznacza dla pogody w Polsce?
Osłabienie stratosferycznego wiru polarnego często staje się bezpośrednim zapalnikiem do przebudowy pola barycznego w niższej warstwie atmosfery - troposferze. Gdy mroźne powietrze dotychczas więzione nad Arktyką zostaje uwolnione, wzrasta szansa na rozwój blokad antycyklonalnych i uruchomienie południkowej cyrkulacji powietrza. Wpływ tego zjawiska na pogodę przy powierzchni ziemi nie pojawia się jednak natychmiast. Meteorolodzy zwracają uwagę na kilka kluczowych czynników:
- Przesunięcie czasowe: Skutki zaburzeń w stratosferze są zazwyczaj odczuwalne na nizinach z opóźnieniem, co stawia przełom listopada i grudnia jako okres podwyższonego ryzyka zimowej aury.
- Warunki lokalne: Samo pęknięcie lub deformacja wiru nie gwarantuje uderzenia zimy w konkretnym punkcie Europy - kluczowe będzie ostateczne położenie frontów atmosferycznych i stref wilgoci.
- Rola El Niño: W tym sezonie na sytuację pogodową na półkuli północnej równolegle wpływa silne zjawisko El Niño na tropikalnym Pacyfiku.
Wczesne incydenty zimowe pozostają w grze
Choć na trwałą i surową zimę w pierwszej połowie listopada jest za wcześnie, modele długoterminowe nie wykluczają lokalnych incydentów. Wstępne symulacje numeryczne pokazują, że w przypadku spływu mas pochodzenia arktycznego, temperatura w nocy na obszarach nizinnych Europy Środkowej może okresowo spadać nawet do -15 czy -20 stopni Celsjusza. Pierwsze opady śniegu i utrudnienia na drogach mogą pojawić się na nizinach w Polsce jeszcze w pierwszej dekadzie listopada, zanim dojdzie do pełnej transformacji cyrkulacji nad kontynentem.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością dziennikarstwo 2.0) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka fotografii, podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/anna-kot-spyra-04061b18b/
