Deszczowy front sunie na wschód. Gdzie spadnie najwięcej deszczu?
Załamanie pogody najwcześniej odczuli mieszkańcy zachodnich województw, gdzie strefa zachmurzenia i opadów wkroczyła przed południem. W kolejnych godzinach front zokludowany będzie systematycznie przemieszczał się przez centrum kraju, docierając nad dzielnice wschodnie pod koniec dnia oraz w nocy. Przejściu frontu towarzyszyć będą opady deszczu, które miejscami mogą mieć charakter ulewny. Modele numeryczne prognozują sumy opadów od 5 do 30 litrów wody na metr kwadratowy. W miejscach o silniejszym rozwoju chmur konwekcyjnych intensywny deszcz może prowadzić do lokalnych, szybkich kumulacji wody na drogach.
Ponad 140 km/h w górach i silny sztorm na Bałtyku
Głównym zagrożeniem w trakcie trwania tego układu niżowego będzie bardzo duży gradient (różnica) ciśnienia po jego południowej stronie. Przełoży się to bezpośrednio na gwałtowny wzrost prędkości wiatru:
- Sudety i Karkonosze: W najwyższych partiach prognozowane są najsilniejsze porywy, dochodzące lokalnie do 140 km/h.
- Karpaty i rejony podgórskie: Wiatr może tam wiać w porywach od 90 do 110 km/h. Silne podmuchy zaczną stopniowo słabnąć dopiero wieczorem.
- Wybrzeże i Bałtyk: W strefie nadmorskiej porywy osiągną 70-75 km/h. Silny wiatr wywoła sztorm na morzu, stwarzając niebezpieczeństwo dla jednostek pływających.
- Niziny (głównie zachód i południe): Porywy wiatru osiągną przeważnie 60-65 km/h, jednak punktowo mogą okazać się na tyle silne, by łamać gałęzie i uszkadzać linie energetyczne.
Nocne burze na północy i powrót śniegu w Tatrach
W nocy z niedzieli na poniedziałek, a zwłaszcza w godzinach porannych, nad samym morzem zaobserwować będzie można rozwój aktywniejszych chmur konwekcyjnych. Przyniosą one ze sobą lokalne, jesienne burze. W tym samym czasie w wyższych partiach gór, wraz ze spadkiem temperatury, opady zaczną przechodzić w deszcz ze śniegiem oraz czysty śnieg. Największy przyrost pokrywy prognozowany jest w Tatrach, gdzie może przybyć około 12 cm świeżego puchu (w Beskidzie Żywieckim około 6 cm). Silny wiatr w połączeniu z opadami śniegu będzie powodował zawieje i zamiecie śnieżne.
Prognozy na przełom miesięcy: Nadchodzi zmiana cyrkulacji
Mimo tak dynamicznej aury, najbliższy tydzień upłynie jeszcze bez silnych spadków temperatury na nizinach. Cyrkulacja strefowa z zachodu zapewni nam regularne dostawy deszczowych niżów, ale i stosunkowo ciepłych mas powietrza. W ciągu dnia termometry w kraju będą w stanie pokazać nawet 13-14 stopni Celsjusza. Nocne wartości na przeważającym obszarze zamkną się w granicach od 5 do 8 stopni, a chłodniej (0-5 stopni) będzie jedynie w kotlinach górskich. Zasadniczy zwrot w prognozach widoczny jest w okolicach najbliższego weekendu, na przełomie października i listopada. Nad wschodnią Europą zacznie budować się silny ośrodek wyżowy. Wspólnie z niżem skandynawskim zablokuje on dotychczasowy napływ łagodnego powietrza z Atlantyku.
Pierwszy mróz i przymrozki na początku listopada
Taki układ baryczny otworzy korytarz dla spływu znacznie chłodniejszego, kontynentalnego powietrza ze wschodu i północnego wschodu. Zimna masa będzie z każdą nocą przesuwać się bliżej granic Polski, przynosząc już mróz m.in. na Litwie i Białorusi. W Polsce pierwsze wyraźne skutki tej zmiany odczujemy na początku listopada. Przykładowo, mapy na poniedziałek (2 listopada) wskazują na pojawienie się nocnych i porannych przymrozków w południowej połowie kraju, a w obszarach górskich - regularnego mrozu. Choć w ciągu dnia temperatura wciąż będzie dodatnia, wieczorne opady konwekcyjne w rejonach podgórskich i górskich mogą przynieść pierwsze w tym sezonie lokalne opady śniegu i deszczu ze śmiercią poza najwyższymi grzbietami górskimi.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
