Dziennik.pl logo

Nagły atak zimy w Polsce. Arktyczny mróz i śnieg sparaliżują kraj?

termometr, mróz, pogoda, zima, śnieg
Atak zimy nadejdzie znienacka. Arktyczny mróz i śnieg sparaliżują Polskę?/ShutterStock
Jesienna aura w Polsce zmieni się w drastyczny sposób. Choć termometry wskazują jeszcze 15 stopni Celsjusza, synoptycy ostrzegają przed nagłym załamaniem pogody. Pęknięcie układu sił nad Europą otworzy wrota dla arktycznego mrozu. Już w trzeciej dekadzie października temperatura spadnie do -5 stopni i uderzą pierwsze śnieżyce. Czy grozi nam paraliż i powtórka z historycznych anomalii pogodowych?

Kto powinien natychmiast szykować się na załamanie pogody?

Najnowsze wyliczenia modeli numerycznych pokazują, że końcówka października będzie dla nas surowym testem gotowości. Choć grunt jest jeszcze mocno nagrzany po letnich miesiącach (co uchroni nas przed długotrwałym zaleganiem zasp na nizinach), czekają nas trzy bardzo niebezpieczne zjawiska:

  • Arktyczne ochłodzenie: W trzeciej dekadzie miesiąca nocne przymrozki staną się normą. Termometry we wschodniej Polsce oraz w kotlinach górskich bez problemu wskażą nawet -5 stopni Celsjusza.
  • Nieprzewidywalny front śnieżny: Ryzyko opadów białego puchu poza górami jest bardzo wysokie. Wszystko zależy od trajektorii wschodniego niżu. Jeśli przesunie się bardziej na zachód, śnieżyce dotkną nie tylko pas przygraniczny, ale również całą centralną i wschodnią Polskę.
  • Poranna pułapka dla kierowców: Nawet jeśli topniejący w ciągu dnia śnieg zniknie z trawników, nocny mróz zamieni mokre drogi w lodowiska. Poranna szklanka może sparaliżować ruch w wielu regionach.

Prognozy na przełom miesięcy wykazują jeszcze dużą zmienność, a komputerowe symulacje co kilkanaście godzin przesuwają główną strefę opadów śniegu. Jedno jest jednak pewne - to ostatni moment na decyzję o wymianie opon na zimowe. Przed listopadem czeka nas bezwzględny sprawdzian, do którego warto przygotować się już teraz.

Baryczna blokada i "nurkujące" cyklony. Skąd to ochłodzenie?

Dlaczego nagle, w środku jesieni, dochodzi do tak radykalnych zwrotów akcji? Odpowiedź kryje się w dynamicznej rewolucji nad Atlantykiem, która rozpocznie się tuż po 20 października. Na zachodzie Europy wyrośnie potężny, stabilny system wysokiego ciśnienia. Zadziała on jak gigantyczna blokada, która zamknie trasę dla ciepłych mas powietrza wędrujących z zachodu na wschód. W tym samym czasie Skandynawia zacznie uginać się pod ciężarem potężnych śnieżyc, a pokrywa śnieżna od Norwegii po Rosję wzrośnie do 30 centymetrów. Pozbawione drogi ujścia, niezwykle aktywne niże atlantyckie zostaną zmuszone do gwałtownego "nurkowania" po wschodniej stronie wyżu, przemieszczając się prosto z mroźnej północy na południe. To właśnie ten układ zassie lodowate, arktyczne powietrze i skieruje je bezpośrednio nad terytorium Polski.

Październikowe anomalie w Polsce. Gdy zima uderza znienacka

Wielu z nas kojarzy październik z babim latem, jednak historia meteorologii w Polsce zna zupełnie inne, ekstremalne scenariusze. Dokładnie w połowie miesiąca, w 2009 roku, natura pokazała swoje bezwzględne oblicze. Mieszkańcy Lublina przeżyli prawdziwy szok, gdy poranek przywitał ich niemal 20-centymetrową warstwą śniegu, która utrzymała się przez kolejne pięć dni. Był to największy nizinny atak zimy w miastach wojewódzkich w tym stuleciu. Jeszcze większe załamanie pogody nawiedziło Polskę w 1997 roku. Wówczas Olsztyn utonął w 22 centymetrach białego puchu, a w Elblągu pokrywa śnieżna osiągnęła niewiarygodne 37 centymetrów. Efektem był całkowity paraliż dróg i kolei. Ciężki, mokry śnieg łamał gałęzie, które niszczyły linie energetyczne, odcinając tysiące domów od prądu. Dane IMGW-PIB jasno pokazują, że w historii niemal każde większe miasto - od Koszalina po Rzeszów - doświadczyło już październikowego szoku. Co ciekawe, jedynym "zielonym punktem" na mapie, który historycznie oparł się tej anomalii, pozostaje Toruń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Anna Kot-Spyra
Anna Kot-Spyra

Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.

Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNagły atak zimy w Polsce. Arktyczny mróz i śnieg sparaliżują kraj? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj