Dwa bieguny pogodowe. Gdzie zaświeci słońce?
Najbliższa doba upłynie pod znakiem wyraźnego podziału kraju na dwie skrajnie różne strefy. O ile mieszkańcy jednych województw spędzą dzień pod parasolem, o tyle w innych regionach słońce dopisze.
- Słoneczny azyl na zachodzie: Jeśli mieszkasz w pasie zachodnim lub centralnym, masz powody do radości. W ciągu dnia chmur będzie niewiele, a niebo bardzo często ma się przejaśniać. Deszcz w tych rejonach w ciągu dnia nie spadnie.
- Deszczowy front na wschodzie i północy: Zupełnie inaczej sytuacja wyglądać będzie w pasie od Pomorza Gdańskiego i Żuław, przez Warmię, Mazury i Podlasie, aż po Lubelszczyznę i Podkarpacie. Tam przez większość wtorku dominować będą ciężkie chmury, z których okresami popada uciążliwy, przelotny deszcz.
Białe szaleństwo w październiku? Sypnie śniegiem!
Najbardziej spektakularna zmiana czeka jednak rejony górskie. W wyższych partiach Karpat (powyżej granicy 1500 m n.p.m.) chłód uderzy na tyle mocno, że opady deszczu przejdą w regularny śnieg. Osoby planujące wyjścia na szlaki muszą przygotować się na typowo zimowe warunki.
Termometry oszaleją. Od blisko 15 stopni do zimowych chłodów
Różnice w temperaturze między poszczególnymi miastami będą ogromne. Warto sprawdzić, ile kresek pokażą termometry w Twojej okolicy:
- Strefa najcieplejsza (13 do 15 stopni Celsjusza): Najbardziej komfortowa temperatura czeka mieszkańców Kujaw, Pomorza Zachodniego oraz Ziemi Lubuskiej (m.in. Zielona Góra, Gdańsk, Szczecin).
- Strefa umiarkowana (11 do 12 stopni Celsjusza): Inwazja chłodu będzie już wyraźnie odczuwalna w centrum oraz na północnym wschodzie (Warszawa, Łódź, Olsztyn, Suwałki, Kraków).
- Strefa zimna (6 do 10 stopni Celsjusza): Prawdziwy powiew zimy odczują mieszkańcy Podlasia, Lubelszczyzny, Górnego Śląska oraz Podkarpacia. Na terenach podgórskich temperatura maksymalna nie przekroczy mroźnych 6-9 stopni Celsjusza (lokalnie w Małopolsce i na Podkarpaciu zaledwie 7-8 stopni Celsjusza).
W ciągu dnia wiatr będzie przeważnie słaby, jednak wieczorem sytuacja zacznie się dynamicznie zmieniać.
Noc pod znakiem mrozu i wichury. Nadchodzą silne przymrozki
Prawdziwe niebezpieczeństwo czeka nas po zmroku. W nocy z wtorku na środę nad Polskę wkroczy kolejny front z opadami deszczu, który zacznie przesuwać się od zachodu w głąb kraju. Kierowcy oraz właściciele ogrodów muszą przygotować się na przymrozki. Podczas gdy na zachodzie i nad morzem noc będzie stosunkowo ciepła (około 9 do 11 stopni Celsjusza), na południowym wschodzie i w centrum temperatura spadnie w okolice 1-4 stopni Celsjusza. Co gorsza, w rejonach podgórskich oraz w kotlinach karpackich i na Przedgórzu Sudeckim termometry wskażą około -2 stopnie Celsjusza, a przy gruncie chłód może być jeszcze większy. Dodatkowo nocą zacznie mocno wiać. Na Wybrzeżu wiatr przybierze na sile i stanie się porywisty - w porywach może osiągać nawet do 60 km/h, co potęguje uczucie przeszywającego zimna.
Absolwentka filologii polskiej (ze specjalnością komunikacja społeczna) na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej oraz dziennikarstwa (ze specjalnością nowe media) na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Blogerka, social media freak, miłośniczka podróży, escape roomów i… kotów (bo nazwisko zobowiązuje). Wcześniej dziennikarka Wirtualnej Polski, redaktorka magazynu, copywriterka, freelance pisarka dla "Faktu" i "Newsweeka", a także project managerka. Wielbicielka włoskiej kuchni, a także szeroko rozumianej sfery beauty. Autorka licznych publikacji o tematyce gospodarczej i emerytalnej. Z Grupą INFOR związana od 2023 roku.
Link do profilu autorki na LinkedIn: https://pl.linkedin.com/in/anna-kot-04061b18b
